środa, 4 lutego 2026

AA LAAB Glass Skin

Są takie momenty w pielęgnacji, kiedy nie szukam nowości dla samej nowości. Bardziej interesuje mnie spójność. To, czy produkty do siebie pasują, czy tworzą logiczną całość i czy faktycznie ułatwiają codzienną rutynę, zamiast ją komplikować. Z wiekiem coraz bardziej doceniam właśnie takie serie, przemyślane i kompletne.



Seria Glass Skin od AA od początku zapowiadała się jako linia nastawiona na efekt gładkiej, dobrze nawilżonej skóry z naturalnym blaskiem. Bez obietnic nie do spełnienia, za to z wyraźnym skupieniem na komforcie skóry i jej wyglądzie w ciągu dnia. Testowałam kilka produktów z tej serii równolegle, bo tylko wtedy mam poczucie, że mogę ocenić ją uczciwie.



Serum-primer przede wszystkim dba o kondycję skóry. Dobrze nawilża, wygładza jej powierzchnię i sprawia, że cera wygląda zdrowiej i bardziej świeżo. Dodatkowo daje subtelny efekt rozświetlenia, który podkreśla naturalny blask skóry. Sprawia, że twarz jest miękka, elastyczna i gotowa na kolejne kroki pielęgnacji, a makijaż wygląda równiej i świeżo.




Krem BB z tej serii jest dostępny w dwóch odcieniach. Formuła komfortowo wyrównuje koloryt skóry, nadając jej zdrowy, naturalny wygląd, bez efektu maski. To produkt, po który sięgam wtedy, gdy chcę wyglądać promiennie, ale bez ciężkiej warstwy makijażu.



Hydrożelowe płatki pod oczy to klasyk, który w tej serii spełnia swoje zadanie. Dają uczucie nawilżenia, skóra pod oczami wygląda na wypoczętą i bardziej gładką. Lubię używać ich rano, szczególnie przed makijażem, bo skóra po nich lepiej współpracuje z korektorem.



Mleczko-esencja domyka całość rutyny. To produkt, który dobrze sprawdza się zarówno rano, jak i wieczorem. Skóra po nim jest miękka, ukojona i przygotowana na kolejne kroki pielęgnacji. Bez lepkości, bez uczucia przeciążenia.


Seria Glass Skin AA LAAB to propozycja dla kobiet, które cenią spójną, komfortową pielęgnację i efekty, które widać na skórze. Produkty tej linii dbają o kondycję, miękkość i naturalny blask, bez komplikacji i zbędnych gestów. To codzienna pielęgnacja, którą naprawdę się czuje.

Pozdrawiam, Aga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)