Wrzesień już się rozgościł, ale lato najwyraźniej nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. I bardzo dobrze, bo na takie czerwone sukienki zdecydowanie nie mam jeszcze ochoty zamykać drzwi.
Ten fason jest kobiecy, ale dzięki miękkiemu materiałowi pozostaje bardzo swobodny. Sukienka ma rozkloszowany dół, uniwersalny dekolt, kieszenie i wbudowany biustonosz z wyjmowanymi wkładkami.
Czerwień sama w sobie jest już mocnym akcentem, dlatego resztę pozostawiłam w czerni. Do sukienki dobrałam czarne klapki na niewielkim obcasie, czarne okulary przeciwsłoneczne i dużą torbę.
Lubię takie połączenia, w których kolor robi większość pracy, a dodatki tylko porządkują całość. Tutaj nie potrzeba już wiele więcej.
I choć wrzesień zwykle oznacza powolne przechodzenie w jesienny tryb, ja jeszcze przez chwilę zostaję przy letnich sukienkach.
Zwłaszcza tych czerwonych.


Sukienka OGL
Torba Fabiola
Okulary p/słoneczne Versace
Klapki CI












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)