Z wiekiem coraz bardziej przekonuję się, że w modzie nie szukam już ubrań, które robią największe wrażenie. Znacznie bardziej cenię te, do których wracam z przyjemnością. Takie, które są piękne, ale jednocześnie wygodne, ponadczasowe i pozwalają czuć się swobodnie przez cały dzień.
Ta lniana sukienka od razu zwróciła moją uwagę właśnie takim podejściem do projektowania. Została uszyta w 100% z lnu, dzięki czemu świetnie sprawdza się w letnie dni. Jest lekka, przewiewna i pięknie układa się podczas ruchu, a jej długość maxi dodaje całej sylwetce elegancji bez zbędnego wysiłku.
Najbardziej urzekł mnie jednak detal przy dekolcie. Subtelne koralikowe zdobienia sprawiają, że sukienka wygląda wyjątkowo i właściwie nie potrzebuje już wyrazistej biżuterii. Lubię takie rozwiązania, kiedy jeden dopracowany element nadaje charakter całej stylizacji.
Model ma również wiązanie przy szyi oraz pasek, dzięki któremu można delikatnie podkreślić talię. To właśnie takie detale sprawiają, że prosta, lniana sukienka nabiera bardziej kobiecego charakteru.
Tym razem zestawiłam ją jedynie ze słomkowym kapeluszem i wiklinowym koszykiem. Nie miałam ochoty niczego więcej dodawać. Czasami to właśnie prostota robi największe wrażenie.
Coraz częściej dochodzę do wniosku, że najlepsze stylizacje nie potrzebują wielu dodatków ani chwilowych trendów. Wystarczy dobry materiał, ponadczasowy fason i ubranie, w którym naprawdę dobrze się czuję. To właśnie takie rzeczy zostają w mojej szafie na dłużej.





Koszyk Roboty Ręczne
Pozdrawiam, Aga










.jpg)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)