czwartek, 6 lutego 2014

Karnawałowy Granat

Pora na kolejną propozycję karnawałową :) dzisiejszy makijaż oparty jest na dwóch kolorach- wyrazistym intensywnym granacie oraz na pocieniowanym, roztartym brązie. Odważny makijaż oka uzupełniają stonowane lekkie usta. Lubicie takie niekonwencjonalne połączenia? Ja bardzo. 


Tutorial tego makijażu znajdziecie na wizaz.pl w szkole makijażu :) Nic tylko łapać za pędzle i malować :))



pozdrawiam, Aga

środa, 5 lutego 2014

Szarość, czerń i czerwień

Zmarzłam. Gdy robiłam te zdjęcia i teraz, gdy je przeglądam. Ale płaszcz nie pasował. Przynajmniej ten mój (swoją drogą ile blogerki modowe mają okryć wierzchnich?) Dzisiaj fociłam siebie też bez płaszcza- brrr. Za to pod golfem ciepła dopasowana bluzeczka i dosłownie 5 minut na zdjęcia. 


Czarny golf, srebrny naszyjnik, szara tiulowa spódnica która do niedawna była kremowa ale Pomysłowy Dobromir czyli ja przefarbowałam ją na szaro. Pod spódnicą halka hand-made. Do tego srebrzysta torebka i obłędne czerwone szpilki. Warto było zmarznąć.

Golf no name
Spódnica ebay
halka hand-made
Buty, naszyjnik, torebka StyloweButy

Pics by Przemo

pozdrawiam, Aga

wtorek, 4 lutego 2014

Nowinki w szafie i kosmetyczce

Dzisiaj mam zabiegany i pracowity dzień. Od samego rana poza domem, wpadam tylko na sekund pięć by zaraz wyjść i staram się unikać pełnych wyrzutu spojrzeń Klusek które nie lubią zostawać same. Z braku czasu, mimo wcześniejszych planów, nie dam rady napisać recenzji, wybaczycie? :( By jednak ten dzień nie przeminął bez echa, wrzucam krótką notkę z moimi nowymi nabytkami :) Lubicie takie posty, prawda?


Trochę ubrań, trochę dodatków i dwa kosmetyki :) bez wielkich szaleństw jak widać. Chodzi za mną jakiś jasny kożuszek, czarne woskowane rurki, bordowy komin i torebka. I dodatkowy pokój na garderobę by pomieścić te wszystkie rzeczy. Ech, ciężkie jest życie kobiety ;) baaardzo ciężkie. 

Marzył mi się jasnobeżowy, taki rasowy nude sweterek. I mam, choć chciałabym jeszcze taką sweterkową mgiełkę, luźno dzianą. Póki co to cudo z Dresslily musi mi wystarczyć :)


Kolejna rzecz to spódniczka z eko-skóry. Bardzo krótka, z pół-koła zapewne. Z przodu ma pasek, z tyłu gumkę. Ślicznie się układa :) Również ze sklepu DressLily


Przy okazji ostatniego Sylwestra uświadomiłam sobie że nie mam praktycznie żadnej wieczorowej torebki, o zgrozo. Już mam :) ze sklepu StyloweButy. Przydałaby się jeszcze nude lub złota i czarna.

Jak na osobę która nie chodzi bo nie powinna, w butach na obcasach, mam za dużo szpilek. I kolejna, już 3 para obłędnych asymetrycznych czółenek OMG! ze sklepu StyloweButy. Tym razem zamsz w kolorze głębokiej czerwieni. I choć mam lakierowane nude to uzmysłowiłam sobie że chciałabym też nude w wersji zamszowej. OMG! faktycznie, chyba upadłam na głowę ;)

Dzisiaj przyszły! Rurki woskowane Zaraz Basic w pięknym  burgundowym kolorze. Jeszcze muszę nabyć czarne i będę zaspokojona w kwestii woskowanych portek ;)

 I jedyny akcent kosmetyczny. Mój ukochany Biokap :) Tym razem będę farbować się Kawowym Brązem :)) Choć jestem wierna hennie to zrobię mały skok w bok, bo jednak henna nie daje rady moim siwulcom. Oprócz farby nowość- maska do włosów. Zerknęłam na skład i bardzo tam zacnie :)

Uff, mam za sobą spowiedź odnośnie moich szaleństw. A co nowego u Was? ;))

pozdrawiam, Aga


poniedziałek, 3 lutego 2014

Pędzle Bdellium Tools

Mam zdecydowanie bzika pędzlowego a Wy? ♥ Mimo że pędzli u mnie dostatek marzą mi się kolejne. Czy to już choroba czy póki co niegroźny bzik? Niedawno w moje ręce wpadły pędzle Bdellium Tools (język można sobie połamać na tej nazwie ;))) Cóż to za marka? Kojarzycie? Macie? Lubicie?

Pędzle są ręcznie robione i projektowanie z myślą o spełnieniu największych oczekiwań wizażystów i miłośników makijażu na całym świecie. Każda główka jest dopracowywana przez wykwalifikowanych rzemieślników, a włosie przycinane jest ręcznie. To pozwala osiągnąć idealną postać i perfekcyjną miękkość każdego pędzla, w zależności od jego przeznaczenia.
źródło bdelliumtools.pl

W skład oferty wchodzą aż 6 linii pędzli: Maestro, Studio, Travel, Green Bambu, Pink Bambu i Yellow Bambu. Ja wybrałam serię Maestro.



Najwyższa jakość, klasa, elegancja i niezwykłe wykonanie. Linia, która od pozostałych różni się tym, że rączka pędzla wykonana jest z czarnego, lakierowanego drewna brzozowego, a srebrne okucie z mosiądzu pokrytego niklem. To daje niezwykły połysk i bardzo elegancki wygląd. Pędzle wykonane są z naturalnego włosia, syntetycznego lub mieszanego – wedle przeznaczenia tak, aby z największą precyzją rozprowadzać kosmetyk.
źródło bdelliumtools.pl

Zaciekawieni? Przedstawię Wam kolejno każdy z pędzelków. Warto przyjrzeć się im z bliska :)

Maestro Series - 940M



RODZAJ WŁOSIA: Naturalne i Syntetyczne
Całkowita długość pędzla: 18.0 cm
Długość główki pędzla: 2.5 cm
Najszersza rozpiętość główki: 2.0 cm 

Maestro Series Face Blending - pędzel powstał z mieszanki włosia kucyka i niezwykle miękkich włókien syntetycznych, aby stworzyć idealne narzędzie dla wrażliwych twarzy. Za jego pomocą wzprowadisy piękny kontur twarzy, jak również naniesiesy róże i bronzery.
Maestro Series to ekskluzywna linia pędzli marki Bdellium. Uchwyt pędzla wykonany jest z czarnego, lakierowanego drewna brzozowego oraz z mosiądzu pokrytego niklem.
 źródło bdelliumtools.pl



Przeglądając ofertę pędzli Bdellium Tools szukałam pędzla w kształcie jajka do modelowania twarzy. Ponieważ nie znalazłam takowego, zdecydowałam się na owalny kształt główki i wybrałam model 940M. Gdy otrzymałam przesyłkę i zobaczyłam go, na początku zdębiałam. Takie maleństwo do twarzy? Ale jak? Chyba dla krasnoludków. A jednak :) Pędzel jest idealny w modelowaniu, zwłaszcza takim dopracowanym i precyzyjnym. Znakomicie podkreśla kości policzkowe, wysmukla nos czy zwęża czoło. Włosie jest miękkie i sprężyste, pędzel nie linieje. Gdy chcę skorygować owal twarzy sięgam właśnie po niego.

Pędzel ten kupicie tutaj KLIK
Kosztuje 54,90zł (jeśli jesteście wizażystami,  skorzystajcie koniecznie z rabatu 20%)

Maestro Series - 785M



RODZAJ WŁOSIA: Naturalne i Syntetyczne
Całkowita długość pędzla: 16.5 cm
Długość główki pędzla: 1.3 cm
Najszersza rozpiętość główki: 0.8 cm 

Maestro Series Tapered Blending – nieco ostrzejsza końcówka pędzla pozwala na rozcieranie i łączenie ze sobą nawet bardzo intensywnych kolorów cieni. Pomaga stworzyć precyzyjne i mocne akcenty w zewnętrznym i wewnętrznym kąciku oka.
Maestro Series to ekskluzywna linia pędzli marki Bdellium. Uchwyt pędzla wykonany jest z czarnego, lakierowanego drewna brzozowego oraz z mosiądzu pokrytego niklem.
źródło bdelliumtools.pl
 
Kolejny pędzelek jest przeznaczony do makijażu oczu. Nie byłabym sobą gdybym nie skusiła się na narzędzie do rozcierania :) I dobrze zrobiłam :) Pędzel ma świetny kształt, nie przypomina rozwichrzonej miotełki dlatego nie roznosi nam rozcieranego cienia po całym oku. Robi idealny dymek. Włosie jest miękkie i sprężyste, co sprawia że pędzel nie rysuje nam skóry ale i dobrze blenduje nawet ciemne kolory.  Bardzo bardzo go lubię.

Kupicie go tutaj KLIK
Kosztuje 49,90zł (jeśli jesteście wizażystami,  skorzystajcie koniecznie z rabatu 20%)

Maestro Series - 766M 


RODZAJ WŁOSIA: Naturalne
Całkowita długość pędzla: 16.2 cm
Długość główki pędzla: 1.2 cm
Najszersza rozpiętość główki: 1.0 cm


Maestro Series Angled Shadow - to pędzelek ścięty pod kątem z niezwykle miękkiego włosia. Jego gładkie włókna są idealną pomocą przy nakładaniu cieni na górnej i dolnej powiece, jak również w uzyskania efektu smoky eye. Szczotka tego pędzla pozwala również na aplikację bronzerów, które pomagają wyprowadzić odpowiedni kontur twarzy.
Maestro Series to ekskluzywna linia pędzli marki Bdellium. Uchwyt pędzla wykonany jest z czarnego, lakierowanego drewna brzozowego oraz z mosiądzu pokrytego niklem.
źródło bdelliumtools.pl

Ostatnim pędzelkiem będzie pędzel o skośnie ściętym kształcie. Przeznaczony do podkreślania zewnętrznego kącika i załamania powieki. To mój ulubiony kształt pędzli do cieni. W swym zbiorze mam kilka podobnych o różnych wymiarach. Nie jest on najmniejszy, jednak główka nie jest gruba więc spokojnie można nim operować precyzyjnie nawet przy małych powiekach. Nie ukrywam że w ofercie Bdellium Tools przydałaby się jednak różne rozmiary tego cuda :) Włosie, tak jak w przypadku pozostałych pędzli, jest miękkie i sprężyste.

Pędzelek ten kupicie tutaj KLIK
Kosztuje on 49,90zł (jeśli jesteście wizażystami,  skorzystajcie koniecznie z rabatu 20%)

***

Cała trójka jest godna polecenia. Jakość pędzli Bdellium Tools jest na wysokim poziomie, żaden z moich egzemplarzy nie gubi włosia mimo bardzo często mycia i intensywnej eksploatacji. Dlatego też w krótkim czasie pędzle Bdellium Tools stały się moimi faworytami roku 2013 :) Pamiętacie filmik? Ulubieńcy roku 2013- kolorówka

Polecam gorąco :)

 

 pozdrawiam, Aga

niedziela, 2 lutego 2014

Metoda Inwersji- przyśpieszamy?

Nowinki dotyczące pielęgnacji włosów zawsze śledzę z ogromną uwagą. Pomaga mi w tym niezwykły blog Anwen która jest wyrocznią włosową w blogosferze dla wielu osób. Anwen nie tylko pisze o kosmetykach ale i o różnych zabiegach i metodach które mają pozytywny wpływ na włosy. Kilka dni temu przeczytałam u niej o metodzie inwersji która ponoć wpływa na szybszy wzrost włosa. Na czym ona polega? W dużym skrócie: podgrzaną oliwę z oliwek lub jakikolwiek olej wcieramy w skórę głowy, następnie pochylamy się głową w dół i wytrzymujemy w tej pozycji 4 minuty. Olej pozostawiamy na skórze głowy przez  2h. I już. Powtarzamy tę czynność codziennie nie dłużej niż przez 7 dni i robimy 3 tygodniową przerwę. Już po tym tygodniu wcierania oleju i pochylania głowy włosy powinny przyśpieszyć (i to znacznie). Jak to możliwe? Ma to związek z lepszym ukrwieniem skóry głowy podczas pochylenia jej w dół. Warto jednak pamiętać że nie powinno się tego wykonywać przy problemach z ciśnieniem, w ciąży,  jeśli macie często zawroty głowy, przy chorobach oczu , przepuklinie itd. Jeśli myjecie włosy głową w dół ta metoda też raczej nie podziała. Zresztą poczytajcie co pisze o tej metodzie Anwen KLIK. Ja postanowiłam z czystej ciekawości wypróbować ją, zadziała to super, nie zadziała, trudno- choć zmotywuje mnie to do wcierania oleju w skalp :) Myję włosy na ogół pod prysznicem w pozycji pionowej choć zdarza mi się i z pochyloną głową wiec zobaczymy :) Ruszyłam w miniony czwartek czyli mam za sobą 4 dni olejowania. Wybrałam olej Lass Naturals IHT 9 ze sklepu Mint Shop który stosuję od końca grudnia i niedługo spodziewajcie się jego recenzji :)


Włosy przed rozpoczęciem kuracji metodą inwersji podcięłam (a raczej zrobił to Przemek, mówię mu żeby ściął choć 4-5 cm bo zniszczone a on obciął z 5 mm :P byłby dobrym fryzjerem, prawda? ;))) musiałam sama poprawiać) i są gotowe :)






Zaciekawieni? Ktoś wypróbuje tę metodę ? :)) a może pomoże;) ja na to liczę.

pozdrawiam niedzielnie, Aga

sobota, 1 lutego 2014

Serum liftingujące pod oczy Absolute Organic

Zawsze mam problemy ze wstępem do recenzji, zwłaszcza gdy kategoria produktu nie jest czymś nowym na moim blogu. Było już milion razy o kosmetykach pod oczy , tak samo o serum. Dlatego po prostu zaproszę Was na recenzję :)

Serum liftingujące pod oczy Absolute Organic

Kilka słów od producenta 
Aktywne serum pod oczy przeciwdziałające starzeniu się skóry wokół oczu. Zawiera ono Easyliance - 100% naturalny, dający efekty widoczne są błyskawicznie, w szczególności na "kurzych łapkach" – w okolicach oczu i policzków. Ponadto, serum zawiera szałwię - organiczne źródło roślinne kwasów OMEGA 3 i OMEGA 6 oraz Nectapure, które jest mieszanką Buddleja Davidii i Thymus Vulgaris, znanych na całym świecie ekstraktów roślin pochodzących z Alp Szwajcarskich, które starannie dobrano ze względu na ich właściwości przeciwdziałania szkodliwemu efektowi zanieczyszczenia skóry i ochrony jej przed stresem tlenowym.

Dzięki zawartości aktywnego składnika Easyliance zapewnia natychmiastowy efekt liftingujący, zauważalne napięcie skóry, szczególnie delikatnej i wymagającej skóry wokół oczu. i policzków tzw. "kurze łapki". Niweluje skutecznie grawitacyjne i mimiczne zmarszczki wokół oczu i policzków. Skóra zyskuje naturalną ochronę, poprawia się jej struktura i gęstość, równoważą naturalne ubytki.

Aktywne serum pod oczy przeciwdziałające starzeniu się skóry wokół oczu. Zawiera ono Easyliance - 100% naturalny, dający efekty widoczne są błyskawicznie, w szczególności na "kurzych łapkach" – w okolicach oczu i policzków. Serum zawiera szałwię - organiczne źródło roślinne kwasów OMEGA 3 i OMEGA 6 oraz Nectapure, które jest mieszanką Buddleja Davidii i Thymus Vulgaris, znanych na całym świecie ekstraktów roślin pochodzących z Alp Szwajcarskich, które starannie dobrano ze względu na ich właściwości przeciwdziałania szkodliwemu efektowi zanieczyszczenia skóry i ochrony jej przed stresem tlenowym.

Nowatorski aktywny składnik Nectapure - kombinacja dwóch roślin z Alp Szwajcarskich tymianku pospolitego i Budleja Davida czyli krzaka motylowego działa jako skuteczny antyoksydant: przeciwrodnikowo i detoksykująco, czyli pomaga zwalczać negatywne skutki tzw. stresu miejskiego i stresu oksydacyjnego.

Dzięki dużej zawartości aktywnych organicznych ceryfikowanych składników: wyciąg z szałwii, tymianku, aloesu (Aloe vera), oliwa z oliwek, olej jojoby, masło shea, skwalen i witamina E skóra jest prawidłowo chroniona i pielęgnowana, wygląda świeżo, zdrowo i młodo. 
- w 100% naturalny zapach
- bez parabenów,
- bez glikolu,
- bez sztucznych barwników
- bez silikonu
- bez Phenoxyethanolu
- bez PEG i SLS
- bez składników GMO
- fizjologiczne pH
- hypoalergiczny
opis producenta
Pojemność: 30ml
Cena: 39zł
Serum liftingujące pod oczy kupicie w sklepie Mint KLIK

Moja opinia 

Zwykle, gdy spotykam na swojej drodze nową dla mnie markę kosmetyczną, najbardziej interesuje mnie pielęgnacja okolic oczu i twarzy oraz włosów. Buszując po raz pierwszy po sklepie Mint od razu zaciekawiło mnie serum pod oczy. Nie dość że serum czyli formuła którą uwielbiam to jeszcze na okolice oczu. Super!

Opakowanie 
Solidna, szklana buteleczka z dozownikiem. Przy okazji opakowania wspomnę o pojemności. 30ml to naprawdę bardzo dużo, zwykle kosmetyki pod oczy mają 15ml więc w tym przypadku mamy dwa razy więcej :)


Konsystencja 
raczej żelowa choć nie bardzo rzadka



Kolor/zapach 
Serum pachnie ziołowo, takie zapachy lubię :)

Aplikacja
Nakładam je rano i wieczorem. Wystarczą dwie kropelki by nałożyć serum na skórę pod oczami i w okolicach kurzych łapek. Wchłania się naprawdę szybko i nie pozostawia żadnej warstwy. Zawsze po serum aplikuję krem pod oczy.

 Działanie
Serum ma znakomity, godny uwagi skład.  Osoby źle tolerujące aloes powinny jednak zrezygnować z tego kosmetyku gdyż wyciąg z tej rośliny jest już na pierwszym miejscu w składzie. Ja raczej nie jestem uczulona a jednak czuję lekkie szczypanie które na szczęście trwa chwilę. Oprócz aloesu mamy tu wyciągi z szałwii i tymianku, oliwę z oliwek, olej jojoba, masło shea, skwalan czy witaminę E. Serum wyraźnie napina delikatną skórę wokół oczu co sprawia że zmarszczki mimiczne stają się znaczniej mniej widoczne. Lekko nawilża ale jego głównym zadaniem jest właśnie działanie liftingujące. Skóra wygląda świeżo i zdecydowanie młodziej, jest rozświetlona i wygładzona. Serum nie podrażnia spojówek i nie wywołuje łzawienia.

Podsumowując... 

Plusy

bardzo wydajne
spora pojemność jak na kosmetyk podoczny 
ziołowy, miły dla nosa zapach
bardzo dobry skład
wyraźne napięcie i wygładzenie skóry
widoczność zmarszczek mimicznych bardzo zredukowana
lekko nawilża
nie podrażnia oczu
certyfikat Ecocert

Minusy 

mało komfortowe podszczypywanie skóry zaraz po aplikacji
uwaga- aloes na pierwszym miejscu w składzie, osoby na niego uczulone powinny odpuścić sobie ten produkt

Skład/INCI

Moja ocena 
4/5

pozdrawiam, Aga

Zimowe szaleństwa Klusek

Od rana mamy piękne słońce :) od razu buzia się uśmiecha, prawda? Kluski uwielbiają taką aurę, kochają śnieg i gdy tylko z nimi wyjdę wiem że nie ma mowy o szybkim powrocie do domu. Zabawka w dłoń (ciocia Marti przeklinam Cię za te piszczące papryki :P ) i jazda na spacer :)  Nagrałam dla Was filmik z ich zimowych wygłupów :)



Życzę Wam miłego oglądania a sama zabieram się za sałatki, dzisiaj wielka rodzinna impreza- imieniny mojej mamy, urodziny taty, urodziny starszej siostrzenicy i moje imieniny :)) Wieczorem gdy będę u rodziców, ukaże się notka o pewnym serum pod oczy, zajrzyjcie koniecznie :)

pozdrawiam, Aga