Jeśli śledzicie fanpage bloga na Facebooku wiecie na pewno że wpadłam na pomysł by na Petitkach pojawił się cykl o moich ulubionych rodzimych firmach odzieżowych :)
Z wiekiem zaczęłam doceniać w ubraniach nie tylko to że są fajne, tanie i nieźle w nich wyglądam. Era gdy kupowałam ciuchy w tanich sklepach czy na targowiskach powoli odeszła w zapomnienie. Zresztą nigdy nie miałam parcia by moja szafa pękała w szwach od nadmiaru ubrań. Byle jakich byle dużo. Latami chodziłam w tym co uszyła mi mama albo kupiłam coś kiedyś tam przy okazji. Całkiem niedawno zaczęłam interesować się tym co nam, kobietom ma do zaoferowania nasz rynek odzieżowy.
Polskie marki , a przynajmniej te które poznałam, charakteryzują się bardzo dobrą jakością. Mówię tu o porządnych solidnych materiałach jak i o samym wykonaniu. Jeśli chodzi o to drugie to szkoli mnie w rozpoznawaniu jakości mój tata który jako mistrz mechanik maszyn szwalniczych spędzał i nadal spędza mnóstwo czasu na różnych szwalniach. Gdy mu pokazuję coś nowego od razu zerka na to czy szwy są równe, czy użyta nitka została dobrana do rodzaju materiału, czy dana rzecz to szmatka czy coś co posłuży mi znacznie dłużej :) Tata to taki mój ekspert, gdy coś nieudolnie szyję na starym poczciwym Łuczniku który notabene pożyczyłam od niego i mam jakiś palący problem bo nitka się zrywa bo szew od spodu za luźny, zawsze dzwonię i tata ratuj :) I to chyba jeden z powodów dlaczego zaczęłam powoli interesować się ofertą naszych polskich marek. Tata podświadomie wszczepia mi szacunek do pracy szwaczek.
Po tym przydługim wstępie powiem jedno. OH!YEJ. Taki okrzyk wydaje zapewne niejedna kobieta gdy ma okazję zapoznać się z propozycjami marki OH!YEJ. Niebanalna nazwa, która mocno zapada w pamięć. Firmę tworzą dwie fantastyczne dziewczyny, które, jak same mówią, nie chcą zaskakiwać, chcą dawać gotowe rozwiązania na co dzień.
![]() |
| źródło facebook.com/ohyej.company?fref=ts |
"IM MNIEJ TYM WIECEJ" motto które kierowało nami od
początku tworzenia marki OH! YEJ. Ubrania minimalistyczne, proste w
formie a przede wszystkim wygodne.
Marka OH! YEJ to projekt dla kobiety szukającej prostych i szybkich
roziązań. Każdy model z kolekcji pasuje do siebie zarówno pod względem
kolorystycznym jak i fakturą materiału. Ubrania wykonane są z wysokiej
jakości poskich dzianin.
Dwie bliskie sobie dziewczyny zakręcone na punkcie mody i wygody,
pewnego ciepłego wieczoru postawiły wszystko na jedną kartę. Albo teraz
albo nigdy, i tak powstał koncept marki OH! YEJ.
Ubrania mają być proste, wygodne, do wykorzystania na wiele okazji.
Historia zwyczajna bez głębszego podłoża, bo my dopiero zamierzamy tę
historię stworzyć ..."
źródło ohyej.com
Jeśli lubicie proste, minimalistyczne projekty wykonane z dobrych gatunkowo tkanin to z pewnością spodoba Wam się to co robią dziewczyny z OH!YEJ. Teraz jesienią, warto przyjrzeć się ich swetrom i płaszczom. Miłe w dotyku, przyjazne dla oka, zaskakują znakomitą jakością i nieskomplikowanymi fasonami.
| źródło ohyej.com |
Zauważyliście jak nazywają się poszczególne modele? Yejsplot, Syberyjka, Ohtulacz czy Prezesówa :) OH!YEJ to nie tylko świetne ciuchy ale i pomysłowe nazwy :)
Obie piękne, każda inna :)
Koktajlówę pokazywałam Wam latem, pamiętacie? Zresztą, ten fason, ten kolor mocno zapada w pamięć, prawda? ;)
Dama Pik pojawiła się na blogu niedawno. To piękna spokojna i niezwykle uniwersalna sukienka. Prosty na pierwszy rzut oka fason który za chwilę zaskakuje charakterystycznymi pikowaniami na ramionach.
Nie muszę chyba wspominać że granat tej jesieni to mój musthave , zaraz za szarością?
Czujecie się przytłoczone aktualną modą, przeładowaną duperelkami i ozdobnikami ? Powiem tylko jedno. OH!YEJ :)
Sukienki OH!YEJ
Buty StyloweButy
Pozdrawiam, Aga


































