wtorek, 20 stycznia 2015

Bordo

Jak ja kiedyś tego koloru nie lubiłam. Nie znosiłam wręcz organicznie. A w tym sezonie oszalałam, zwłaszcza gdy łączę go z szarością czy granatem. Lubicie bordo?


Zimą bezpiecznie wybieram ciemne kolory. A ponieważ nie lubię smutnych stonowanych zestawów, ożywiam je zwykle czymś wyrazistym. W tym przypadku szarość okrasiłam bordo, czerwienią na chuście oraz granatem torebki.


Na koniec trochę śmiechu :))) od czegoś te zmarchy muszą się robić, prawda? ;))


Płaszcz  Choies
Chusta Choies
Spodnie Zara
Beret allegro (Firma Jędrzejko)
Buty i torebka StyloweButy
Pics by PtK 

Pozdrawiam, Aga

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Pastelowa zima

Czy zima to polemizowałabym. Teoretycznie zima. W praktyce każdy widzi, niemalże wiosna :) ale podobno za kilka dni aura się zmieni. Oby, choć na kilka dni chciałabym zanurzyć się w zimowym klimacie, poczuć płatki śniegu na twarzy, rzucać śnieżkami i podziwiać świat zaklęty na chwilę w baśniowej atmosferze. Do momentu aż mnie zirytuje plucha, brudny zalegający śnieg i utrudnienia w komunikacji miejskiej ;)


Wczoraj wybrałam się do parku by sfotografować dla Was wyjątkową sukienkę. Miękka dzianina, mój ulubiony ołówkowy krój, piękne tłoczenia i ten kolor. Bezwstydnie wiosenny, radosny, delikatny. Na ramiona zarzuciłam czarny płaszcz choć i bez niego nie marzłam. Taka zima.




Mój nowy fotograf bezczelnie mnie rozśmiesza przez co 3/4 zdjęć to moje głupie miny. Przepraszam Was w jego imieniu i obiecuję skierować go na jakieś leczenie. Może pomoże ;)

Sukienka Bee Collection
Płaszcz Bee Collection
Rajstopy 600 den Beli.pl

Pics by PtK 

Pozdrawiam, Aga

środa, 14 stycznia 2015

BC Oil Miracle Rose Oil Schwarzkopf Professional

Dzisiaj na tapecie kolejne produkty do pielęgnacji włosów. Tym razem seria profesjonalna. Czy kosmetyki pro pomogły? Przekonajmy się.


BC Oil Miracle Rose Oil Schwarzkopf Professional to seria oparta na różanych olejkach eterycznych. Pierwszy z nich to olejek z płatków Róży Damasceńskiej o właściwościach regenerujących, nawilżających czy dodających elastyczności. Drugi z olejków wytwarzany z nasion dzikiej róży bogaty jest w witaminę A i C oraz nienasycone kwasy tłuszczowe.


Maska do włosów i skóry głowy to nic innego jak silikonowy preparat do włosów. Jednak nie jest to typowy produkt oparty wyłącznie na silikonach którego zadaniem jest tylko ochrona włosów przed uszkodzeniami mechanicznymi. Zerknijcie na skład. Dwa pierwsze miejsca to silikony ale zaraz za nimi są oleje z nasion dzikiej róży oraz z płatków róży damasceńskiej. Oprócz nich mamy też olej z pestek moreli i zapachy. Jeden z fajniejszych kosmetyków do zabezpieczania końcówek i nabłyszczania włosów z jakimi miałam do czynienia. Nie mogę nie wspomnieć o przepięknym różanym aromacie który w subtelny i delikatny sposób perfumuje włosy. Nie nakładam go na skórę głowy, tylko na długość, w niewielkich ilościach. Wygładza, nabłyszcza włosy, chroni je przed uszkodzeniami i pielęgnuje (włosy są miękkie, elastyczne i nawilżone). Dla mnie tego typu preparat to stały punkt codziennej pielęgnacji a dla Was?
Butelka 100ml to koszt ok. 50zł (cena rekomendowana to aż 80zł) w necie widziałam ten olejek nawet za ok 45zł :)


 ***


Szampon do włosów zamknięty jest w miękkiej różowej tubce o pojemności 200ml. Pachnie delikatniej niż w/w olejek, ale równie pięknie. Patrząc na skład widzimy typowe składniki jakie występują w profesjonalnych szamponach. Mamy tu popularne detergenty, pantenol, oleje z płatków róży damasceńskiej oraz  nasion dzikiej róży i olej z pestek moreli . Na co dzień stosuję ziołowe szampony o krótkich składach, jednak raz na tydzień lubię zastosować produkt o bardziej rozbudowanym składzie  (który przy codziennym używaniu zapewne obciążyłby mi włosy).
200 ml szamponu to wydatek ok. 50zł, jednak w necie upolujecie go już za ok. 25zł.
 

Pozdrawiam, Aga

wtorek, 13 stycznia 2015

Zimowe wieczory z Goodies.pl

Zbliżamy się do końca zapachowej serii wpisów o woskach Yankee Candle ze sklepu Goodies.pl
Dziś ponownie klimat mocno świąteczny tworzą zapachy: Christmas Garland i  Candy Cane Lane.


Candy Cane Lane. Lubię takie nieoczywiste połączenia. Świeżość mięty która wysuwa się ze swoją rześkością na pierwszy plan w towarzystwie pysznego aromatu lukru i ciasteczek. Idealnie świąteczny wosk, niesie ze sobą słodką ale nie przesłodzoną atmosferę.


Christmas Garland. Wąchając go przez folię mój nos zaatakowała kostka do WC. O nie! Gdzie żurawina ja się pytam? Nieśmiało odpaliłam go pewnego wieczoru i znalazłam żurawinę :) Nieco słodką lecz wyraźnie kwaśną, podbitą świeżymi nutami choinki. Jest rześko, jest cierpko i słodko-owocowo.


Woski, samplery i świece Yankee Candle kupicie w sklepie internetowym Goodies.pl

Pozdrawiam, Aga

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Biovax L'biotica Keratyna+Jedwab

Moje włosy jesienią zniosły farbowanie produktem drogeryjnym. No właśnie zniosły. Jakoś. Kiepsko. I od tego czasu intensywnie o nie dbam by jakoś naprawić to co sama, w swej niewiedzy zepsułam. Plan pielęgnacji jest rozbudowany i opiera się na różnych firmach, dziś jednak przybliżę Wam dwa z nich. Mowa tu o serii Keratyna+ Jedwab Biovax naszej L'bioticy.


Moim włosom zafundowałam kurację opartą na proteinach. Ryzykowna decyzja gdyż włosy mam wysokoporowate i do ej pory proteiny je tyko puszyły. Raz kozie śmierć, a może krzywdy nie zrobią?

 
Zacznę od Intensywnie regenerującej maseczki do włosów. To nie pierwsza maseczka tej firmy którą używam. 250ml kosztuje ok. 17zł.  Dość ciężko było za pierwszym razem otworzyć słoik zabezpieczony paskiem przy wieczku, jednak udało się i moim oczom ukazała się biała budyniowa konsystencja. Maska jest zwarta, treściwa i gęsta. Pachnie dość intensywnie, słodkawo i kosmetycznie.  Zapach ten utrzymuje się jakiś czas na włosach, jednak znacznie traci na swej mocy, na szczęście. Ponieważ maska jest ciężka i konkretna, stosuję ją na godzinę przed myciem. Aplikuję na zwilżone lekko włosy, nakładam dołączony do maski termoaktywny czepek i czekam ok godziny. Po tym czasie myję włosy. Szampon nakłądam jedynie na skórę głowy gdyż i tak podczas spłukiwania spływa on po długości usuwając maskę z włosów. 
Maska jest świetna. Nie przeproteinowała mi włosów, nie uraczyła puchem. Włosy są gładkie, bardzo błyszczące i wizualnie zdrowsze. Efekt ten utrzymuje się przez kilka myć więc brawo. Pamiętajcie tylko by używać wraz z nią co jakiś czas szamponów z sls gdyż maska ma w składzie silikon  dość trudno zmywalny.
Uwielbiam i gorąco polecam.


 ***


Drugim produktem z serii Keratyna+ Jedwab który dba o moje włosy jest Odżywka BB 60 sekund. Zamknięta w miękkiej tubie o pojemności 200ml odżywka kosztuje ok 16zł.  Konsystencja kremowa, dość zwarta ale niezbyt ciężka. Pachnie delikatniej od maski. Początkowo nakładałam ją po umyciu włosów na minutę, tak jak sugeruje producent. Wówczas sprawdza się jako lekki produkt ułatwiający rozczesanie, lekko wygładza i to wszystko. Zdecydowanie częściej nakładam ją na włosy przed myciem. Efekt wygładzenia jest większy, dodatkowo chroni włosy na długości przed wysuszającym działaniem szamponu.
Produkt przyjemny, jednak bez efektu wow jak w przypadku maski z tej serii.


Jakie produkty do pielęgnacji włosów towarzyszą Wam w 2015 roku? Odkryliście coś nowego?

Pozdrawiam, Aga

niedziela, 11 stycznia 2015

Styczniowo

Dziwna ta niedziela. Wietrzna, pochmurna, idealnie odzwierciedla mój nastrój. Też mam ochotę urwać głowy paru osobom...

Od rana, z przerwami, biegam z aparatem. Popstrykałąm wszystkie nowości plus kosmetyki do recenzji. Wreszcie. Miałam dziś zrobić dwie stylizacje, jednak nie dotarły na czas buty i zmuszona byłam to odłożyć na przyszły tydzień.

Uwaga, dziś warczę i gryzę. Muszę chyba wziąć wolne od ludzi.


Nowości niewiele, część z nich to grudniowe prezenty. Muszę ograniczyć liczbę nowych kosmetyków gdyż nie wyrabiam z recenzjami. Zamiast kolejnego kremu przydałby mi się czas w ilościach nieskończonych.

Prezent od The Body Shop. Masełka bardzo lubię a żel pachnie obłędnie!

Niespodzianka świąteczna od Under Twenty i Lirene. Zdzisław pozdrawia.

Zestaw Biowax L'biotica. Już wkrótce recenzja.

Świąteczna przesyłka, od AA Oceanic.

I jeszcze coś od Mikołaja z naturvita.pl :)
I ostatni gwiazdkowy prezent. Paka od Rossmanna. Genialna :)
Dr Myer's serum. Stosuję dość krótko ale jestem już uzależniona.

Wymarzone szpilki StyloweButy

Asymetryczna narzutka, oczywiście szara. Choies
Ogromny i ciepły szal w kratę. Choies
 Niewiele w porównaniu do innych miesięcy. Ale rozsądnie :) Czekam jeszcze na dwie rzeczy z SheInside. I w styczniu to wszystko, tak myślę.
Idę pobuszować na ebay, potrzebuję okularów przeciwsłonecznych do stylizacji.

Jak Wam mija styczeń? Mnie mocno tak sobie, emocjonalnie i fizycznie (pęknięte żebro, auuua).

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 8 stycznia 2015

Zimowe wieczory z Goodies.pl

Ciężko wrócić do codzienności i blogowania po Świętach. Przynajmniej (nie bynajmniej) mi ;)
Postanowiłam zacząć delikatnie, od notki o woskach Yankee Candle ze sklepu Goodies.pl
Dziś na tapecie dwa zimowe zapachy:  Angel's Wings i Icicles.


Angel's Wings. Niesamowicie otulający, niczym wata cukrowa, niewinnie słodka i miękka jak puszysty śnieg. Zapach słodki ale nie za słodki. Wanilia przeplata się tu z płatkami delikatnych kwiatów, całość jest niezwykle otulająca i subtelna. Po tej słodyczy zęby nie bolą.


Icicles. Rozpaliłam go wczoraj i spadł śnieg :) Puszysty, skrzypiący biały puch. W tym zapachu rześkie zimowe nuty przeplatają się z ciepłą wonią cynamonu. Mój ulubiony.


Woski, samplery i świece Yankee Candle kupicie w sklepie internetowym Goodies.pl

Pozdrawiam, Aga