Strobing to modelowanie twarzy światłem, dające perfekcyjny efekt rozświetlonej skóry. Subtelna poświata sprawia, że twarz wygląda młodzieńczo, promiennie, zachwycająco świeżo. Strobing od dawna podbija światowe wybiegi mody.
Teraz możesz wykonać go z pierwszym Pudrem rozświetlającym od L’Oréal Paris!
Pierwszy Puder rozświetlający od L’Oréal Paris dopasowuje się do każdej tonacji skóry. Aksamitna formuła i idealne połączenie trzech odcieni sprawi, że twarz będzie wyglądać niczym naturalnie muśnięta słońcem.
3 odcienie (ciepły, naturalny i chłodny) dla idealnego dopasowania do odcienia skóry.
Delikatna, lekka formuła, która łatwo się rozprowadza.
Nie wysusza skóry, pozostawia ją miękką oraz gładką w dotyku.
Zawiera lusterko i pędzelek dla komfortu aplikacji.
opis producenta
Pojemność: 9g
Cena: 66,59zł (drogerie Rossmann)
Nowy rozświetlacz True Match jest zamknięty w opakowaniu z lusterkiem i małym kompaktowym pędzelkiem. Jak zwykle praktycznie choć ja raczej nie używam tego typu pędzelków, gdyż z reguły nie powalają na kolana swą jakością. Jednak może się przydać gdzieś w podróży czy na hot randce ;)
Występuje w dwóch wersjach kolorystycznych: 302.R/C ICY GLOW i 202.N ROSY GLOW. Mnie trafiła się bramka nr 1 czyli jasny i chłodny True Match Highlight, jednak wydaje mi się że lepiej pasowałaby do mnie opcja nr 2.
Icy Glow to 3 odcienie (neutralny, chłodny i ciepły) choć według mnie cała paletka podąża w kierunku chłodu. Jest to biel, jasny chłodny beż (czasem widzę tycią kropelkę różu) oraz ... błękit (??)
Najmocniejszy błysk daje część biała, ja chyba lubię najbardziej część beżową czy tam nude.
Wszystkie odcienie dają gładki połysk niczym tafla wody, choć w bieli najmocniej dającej po oczach błyskiem dopatruję się tyci tyci iskierek.
Na skórze kolory niewiele różnią się między sobą, nie widać wyraźnie odcienia tylko głównie błysk. Od lewej macie biel, błekit i mój naj naj nude.
Strobing to modelowanie światłem i jest znacznie bardziej subtelny niż typowe konturowanie jasnym i ciemnym kolorem. Dlatego też trudno było mi uchwycić efekt na skórze, zwłaszcza w domu i przy użyciu lampy błyskowej. Jak poniższym zdjęciu lewa strona jest wystrobingowana prawa zaś nie. Są to niuanse ale mam nadzieję choć trochę widoczne.
Mnie chyba odpowiada wersja połączenia strobingu z lekkim choć konturowaniem ciemnym kolorem. Zwłaszcza gdy decyduję się na mocniejszy makijaż.
Paletka początkowo nie wzbudziła we mnie emocji, ale po pierwszym maźnięciu palcem serduszko drgnęło i to konkretnie.
Moim skromnym zdaniem piękny i udany produkt szanowne L'oreal :)
Pozdrawiam, Aga














































