Twoje włosy są w kiepskiej formie? Wypadają? Są rzadkie, cienkie i takie jakieś...bez życia? Odpowiedź jest jedna! Czas na produkt który wzmocni cebulki włosowe i zmniejszy wypadanie włosów. Czy serum Fortesse marki Halier podoła wyzwaniu? Sprawdźmy!
Serum Fortesse z formułą Pro-Follicle Complex™ Halier
"Serum Fortesse wzmacnia i stymuluje cebulki do wzrostu włosów. Unikalna formuła Pro-Follicle Complex™ chroni włosy przed wypadaniem, pobudza ich wzrost oraz poprawia kondycję skóry głowy.Dzięki serum Fortesse włosy są zdrowe, mocne, odżywione, intensywnie nawilżone oraz bardziej elastyczne. Serum pielęgnuje skórę głowy, nie obciążając włosów, dlatego możesz nanosić je bezpośrednio na skórę głowy. Produkt został przebadany dermatologicznie."
Pojemność: 10 x 3 ml
Cena: 347 zł
Serum Fortesse znajdziecie TUTAJ
Serum to 10 ampułek po 3 ml każda, w estetycznej i minimalistycznej kartonowej kasetce zamykanej na magnes. Do ampułek dołączony jest aplikator z miękkim, jakby gumowym dozownikiem, ułatwiającym aplikację produktu.
Jak stosujemy serum Fortesse? Kuracja trwa miesiąc, po ampułki sięgamy nie codziennie ale trzy razy w tygodniu. Serum w żaden sposób nie podrażnia skóry głowy i nie obciąża włosów. Ma piękny, subtelny zapach, uprzyjemniający aplikację.
Co znajdziemy w składzie? Biotyna, która odpowiada za zwiększenie objętości włosów, sprawia też że zyskują one na grubości. Ekstrakt z korzenia bazylii, który zapobiega wypadaniu włosów. Zagęszcza włosy i pomaga walczyć z łysieniem androgenowym. Witamina B3 utrzymuje właściwy poziom nawilżenia włosów. Ekstrakt ze skrzypu polnego hamuje wypadanie włosów, poprawia ich witalność i zwiększa elastyczność. Pantenol zapobiega rozdwajaniu się końcówek. Tatarak zwyczajny odżywia, zwiększa połysk i objętość. Ekstrakt z nasion lnu zwyczajnego łagodzi podrażnienia i koi skórę, ma też działanie nawilżające.
Skład jest świetny ale czy daje wymierne efekty? Daje i to jakie!
Przed kuracją moje włosy nie były w złym stanie (przynajmniej tak myślałam). Jednak gdy porównuję ich stan przed a po, widzę ogromną różnicę.
W moim przypadku serum Fortesse przede wszystkim bardzo pobudziło wzrost włosów. Jeszcze w czasie wakacji były one do ramion, może trochę dłuższe, teraz są po prostu długie! To pierwszy produkt który tak bardzo przyśpieszył porost włosów.
A jak z wypadaniem i zagęszczeniem? Patrzę na przedziałek i wiem że serum pomogło zahamować wypadanie, z którym zwykle borykam się jesienią. Podczas mycia głowy czy czesania znajduję coraz mniej włosów w odpływie brodzika czy na szczotce. Przy skroniach zanotowałam typowe baby hair, które rosną sobie niesfornie we wszystkie strony.
Stwierdzam oficjalnie, że serum to lepiej na mnie działa niż słynna kozieradka. Zachwycałam się nią lata temu, jest skuteczna i byłam pewna że nie znajdę nic, co będzie lepsze. A jednak :)
Jest miłość!
Pozdrawiam, Aga













































