czwartek, 21 grudnia 2017

Jai Kudo make up

Dzisiejszy czwartkowy makijaż dość nietypowy bo ... z okularami :) Mój najnowszy nabytek, oprawki Jai Kudo z najlepszego salonu optycznego pod słońcem Różowe Okulary!


Jai Kudo , rozpoczynając w 2004 roku swoją działalność w Polsce jako jeden z wielu producentów na rynku optycznym, obecnie jest jednym z najczęściej wybieranych dystrybutorów wysokiej jakości soczewek jednoogniskowych i wieloogniskowych. Działamy w oparciu o najnowocześniejsze technologie oraz dzięki zaangażowaniu wyjątkowego zespołu profesjonalistów na każdym szczeblu.


Dla Jai Kudo, jak sami mówią - oprawy to więcej niż produkt. Są pomostem między inspiracją i realizacją, między klasyczną techniką ręcznego wykonania i nowoczesnym designem odzwierciedlającym dążenia do ideału.

Ja zdecydowałam się na raczej delikatny i subtelny model, choć wybór był naprawdę trudny - miałam 4 mocne typy. Ich oprawki są bajeczne i wybrać jedną jedyną to wielka, pełna wyrzeczeń sztuka ;)

Do oprawek Jai Kudo zostały wstawione soczewki Shamir. Nowe okulary są lekkie, komfortowe w noszeniu a mój wzrok nie męczy się tak przed komputerem jak kiedyś, dzięki specjalnym powłokom soczewek. 




Okulary przedstawione :) Czas przedstawić dzisiejszy makijaż. Miałam ochotę na make up, współgrający z nowymi oprawkami. Niezbyt ciężki, utrzymany w chłodnej tonacji, równie połyskliwy co oprawki. I stworzyłam takie coś :)


Czego użyłam do wykonania makijażu? W zasadzie lista kosmetyków nie jest długa:
  • Podkład Made to Last Pupa Milano 020
  • Paleta do konturowania Pupa Milano
  • Kredka do brwi Pupa Milano 003
  • Żel do brwi Pupa Milano 003
  • Paleta cieni MAC Basic Bitch
  • 2 in 1 Angled Kajal Revlon Colorstay 102 Fig
  • Kremowy cień do powiek Revlon Colorstay 760
  • Wieżyczka sypkich cieni Glazel Visage
  • Cień do powiek Wet&Dry Wamp! Pupa Milano 100
  • Tusz do rzęs Revlon Mega Multiplier
  • matowa szminka 02 Golden Rose




Jak Wam się podoba dzisiejsza propozycja makijażowa? I co sądzicie o moich nowych okularach? :))

Pozdrawiam, Aga

wtorek, 19 grudnia 2017

✶❆Coraz bliżej Święta...❆✶

Kochani, do Świąt zostało tylko kilka dni! Ktoś jeszcze czuje trwogę w sercu z powodu nie kupienia wszystkich prezentów? Spokojnie, Wasza super Aga rusza na ratunek :) Mam dla Was kilka, mam nadzieję ciekawych, pomysłów na świąteczne podarunki.


Diamonds Are a Girl's Best Friend...
My, kobiety, lubimy biżuterię. Lubimy piękną biżuterię. Lubimy dostawać piękną biżuterię :) Naszyjniki, bransoletki, pierścionki, kolczyki etc etc, całe morze błyszczących cudów na nasze szyje, nadgarstki czy uszy. Ja zdecydowanie mam słabość do zegarków i bransoletek, ale nie pogardzę też wyjątkowym naszyjnikiem czy pierścionkiem.

Biżuteria na każdą okazję. Na wielkie wyjścia, bale, ale też i taka na co dzień, będąca bliską częścią naszego życia.

Jeśli chcemy zrobić duże wrażenie na obdarowywanej osobie, wybierzmy coś wytwornego, eleganckiego, szykownego, z efektem Wow! Coś co sprawi, że za każdym razem gdy bliska nam osoba będzie zakładać biżuterię, od razu pomyśli o nas. Warto przyjrzeć się bogatej kolekcji biżuterii W.KRUK. Pięknie zdobione naszyjniki, bransoletki czy kolczyki zachwycą każdą kobietę bez wyjątku. Mój faworyt? Delikatny, srebrny łańcuszek ozdobiony niewielkimi kamieniami.

Prezent dla młodej dziewczyny, nastolatki, niekoniecznie za miliony monet, żadne diamenty, złoto czy platyna tylko drobiazg, miły dla oka? Proponuję wisiorek ze znakiem zodiaku lub z jakimś zabawnym elementem typu psia czy kocia łapka, puzzle czy gwiazdki. Pamiętajcie, liczy się gest, nie zasobność portfela. Taki wisiorek z pieskiem chętnie przyjmę :) Psiaki w różnej postaci są zawsze u mnie mile widziane.

Ważny jest też wybór kruszcu. Ja np. nie przepadam za żółtym złotem. Gdyby ktoś obdarował mnie biżuterią w tym kolorze, od razu pomyślałabym że mnie nie zna a prezent był wybrany na odczep się - taka bezlitosna jestem ;)

Za to Rose Gold absolutnie tak! Zawsze i wszędzie! Tak samo srebro, białe złoto.

Na koniec mojego wywodu na temat biżuterii cenna wskazówka - panowie, o ile nie znacie rozmiaru palca swej ukochanej, celujcie w bransoletki i naszyjniki, tak będzie bezpieczniej :) Zerknijcie jaki kolor kruszcu wybiera dama Waszego serca i do salonu jubilerskiego marsz :)





Perfumy (…) Są jak wiadomości, którą chce się przekazać. Nie potrzeba do tego żadnego języka. Można być głuchoniemym, można być z innej cywilizacji, a i tak zrozumie się tę wiadomość. W perfumach jest jakiś irracjonalny, tajemniczy element.

Moje drogie panie, a może... perfumy? Flakonik ulubionego zapachu to coś, co chętnie znajduję pod warstwą błyszczącego papieru w gwiazdki. Magia zaklęta w perfumach to jeden z cudowniejszych prezentów, jakie można znaleźć pod choinką. Zapach przywodzi najpiękniejsze momenty, te chwile, które przechowujemy w sobie. 

Tak, perfumy to piękny prezent (Grinch złośliwie chichocze w kącie a ja przypominam o tym, by sprawdzić najpierw jakie noty lubi obdarowywana osoba by nie kupić fance słodkości czegoś ciężkiego i orientalnego)




Choinka tak cudownie do mnie mruga tysiącem lampek, w powietrzu unosi się nieśmiertelne Last Christmas a ja nie mogę się już doczekać Świąt. Mimo upływu lat, w te dni zawsze czuję wszechogarniającą radość. Nadzieję. Miłość.
I cieszę się że mam wówczas przy sobie najbliższych.



Moje propozycje zakończę na nietypowej, wystrzałowej, niebanalnej. Lubicie mocne wrażenia? Marzycie o locie balonem, skoku ze spadochronem, dniu w SPA? Podeślijcie Mikołajowi pewną stronę PrezentMarzen.com Zwariowane i nie tylko pomysły na oryginalne prezenty w jednym miejscu. Zajrzyjcie tam koniecznie! Ja już prezent dla bliskiej osoby wybrałam, właśnie tam ale ...ciiiii :)


To na tyle jeśli chodzi o moje pomysły. Nie jest ich wiele ale są, mam taką nadzieję, ciekawe i skorzystacie z któregoś z nich :)



A tymczasem... w mojej lodówce dumnie panoszy się 70 pierogów z grzybami i kapustą. Moja słaba silna wola jest wystawiona na wielką próbę :) Jeszcze porządki, ostatnie zakupy i ...czekam na Święta. Będą wspaniałe, mówię Wam!



Sukienka Sukienkowo

Buty CzasNaButy

pics by me

Pozdrawiam przeświątecznie, Aga

poniedziałek, 18 grudnia 2017

Grudniowe beGLOSSY

Niespodzianka :) Zamiast poniedziałkowej stylizacji, mam dla Was zawartość grudniowego boxa beGlossy. kto jest ciekawy co znajduje się w środku?


Świąteczna aranżacja pudełka jest piękna :) Stonowana, elegancka i nie-czerwona :) Czy zawartość też nawiązuje do Świąt? Zerknijmy :)

Barnangen Nawilżający balsam do ciała, skóra wrażliwa - pełen wymiar
BANDI Emulsja silnie nawilżająca - 30ml
Sylveco Hibiskusowy tonik do twarzy - pełen wymiar
Ingenii Oliwka hydrofilna do oczyszczania - miniaturka
Teeez Oasis Gem Lipstick - pełen wymiar
Prezent dla VIP-ów - brązowa kredka do oczu FACE

Na bogato kochane beGlossy, na bogato :) Choć brakuje tu jakiegoś drobiazgu świątecznego. Kilka pierniczków, suszone pomarańcze, laski cynamonu... Ale nie bądźmy czepialscy, prawda? ;)

Balsam do ciała - bardzo fajna marka, super że dla wrażliwców i ta wielka butla! Wow!
Silnie nawilżająca emulsja do twarzy - uwielbiam markę Bandi i uwielbiam nawilżanie. Kolejny hit pudełka!
Tonik do twarzy - moja skóra lubi Sylveco, mój nos nie przepada za hibiskusem. Poleci dalej :)
Oliwka oczyszczająca - marka nieznana ale zapowiada się dobrze. Miniaturka w sam raz na wyjazd.
Szminka- patrząc na jej cenę musi być dobra. Jednak za dużo w niej brązu, chyba oddam siostrze.

Jedno z lepszych pudełek ostatnio, prawda? Wszystko to fajne marki, duże pojemności, trochę kolorówki i trochę pielęgnacji. Porządny, wyważony box. Tylko tych pierniczków żal...

Pozdrawiam, Aga



niedziela, 17 grudnia 2017

InstaWeek czyli mój tydzień na Instagramie

Coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta... ♫♪♫
Kochani, już za 7 dni Wigilia! Jak Wasze przygotowania do Świąt? Ja, przyznaję, jestem w czarnej d... dziurze ;) Ogarniam pracę tak, by od środy zająć się wyłącznie zakupami, sprzątaniem i szykowaniem mieszkania na pierwsze Święta w nowym miejscu. Wspominałam, że Wigilia jest u mnie i ciut zaczyna mnie to przerażać?


Dzisiejsza niedziela też bardzo pracowita, zapewne posiedzę przy komputerze do północy. Poniedziałek i wtorek ostatnie obowiązki związane z pracą, środa rano to wyprawa do weta z Lilly i zaczynam gorączkę przedświąteczną hohoho :))

1. Poniedziałek przywitał mnie pyszną kawą Inką, jogurtem z bakaliami i kromką razowego na miodzie ze śliwką. Mniam! Uwielbiam FitEat!
Na zdjęciu kubek aTab, świecznik Jysk, sanki Netto.

2. Poniedziałek jeszcze lekko chorowity, ale zaczęłam wstawać i pracować przy laptopie. Nie ma obijania się!
Na zdjęciu lampka i lampa IKEA, krzesło eHokery.

3. We wtorek już uwijałam się jak pszczółka. Został mi po chorobie tylko katar (który męczy mnie do dzisiaj) Te piękne pudrowo-róźowe falbany to sukienka EMOI.

1. Cudowny świąteczny zestaw cieni mineralnych od Ecolore! Zajrzyjcie koniecznie tutaj, różne zestawy czekają w super cenach!

2. Środa i ciemno wszędzie głucho wszędzie! Pobudka po 5, potem zakupy dla Klusek na rynku.
Na zdjęciu kubek Home&You, sanki Netto.

3. Nowość Tisane! Żel ze świetlikiem pod oczy i na powieki. Od takiego żelu rozpoczęłam moją pielęgnację podoczną. Niezawodny przy opuchniętych, zmęczonych oczach.

1. Są! Mam! Yeeeah! Wreszcie odebrałam moje nowe okulary! Genialne oprawki JAI KUDO. I jak zawsze najlepszy salon optyczny Różowe Okulary 
Na zdjęciu sukienka EMOI i filiżanka Home&You.

2. Sobotnia impreza imieninowa mojej siostry to super czas spędzony z rodziną. Było pysznie i wesoło!
Na zdjęciu bordowa sukienka Sukienkowo.

3. Leniwy poranek z FitEat. Rozpływające się w ustach brzoskwinie z mascarpone i granatem. 
Talerzyk Home&You.

Spać, moje łóżko mnie wzywa a tu jeszcze tyle pracy przede mną :/

Miłego wieczoru,

Pozdrawiam, Aga

sobota, 16 grudnia 2017

Tisane - na ustach wszystkich

Zima tuż tuż. Chyba nie muszę nikomu mówić co zimowe, mroźne powietrze potrafi zrobić z delikatnym i cienkim naskórkiem ust. Choć sama zwykle zapominam o pomadkach ochronnych, jednak w okresie jesienno-zimowym pilnuję, by mieć zawsze pod ręką balsam do ust. 


Jestem ogromną fanką makijażu ust, o tej porze roku lubię sięgać po kolory nasycone, ciemne, głębokie. By jednak móc nałożyć ciemną szminkę i cieszyć się pięknym efektem, najpierw należy zadbać o wargi, gdyż spierzchnięcie i suche odstające skórki są wrogiem głębokich kolorów na ustach. 

Trafiła do mnie cała gama produktów Tisane, Dziś pokażę Wam czerwoną serię Classic, która składa się z balsamu w słoiczku, pomadki ochronnej oraz nowości: peelingu do ust w saszetkach. 

Przyjrzymy się bliżej sztyftowi ochronnemu, co Wy na to?  


"Kultowy Tisane przeniesiony do wersji pomadki. Kosmetyk mieści się do każdej torebki, czy kieszeni. Produkt idealny do użytku poza domem oraz wszędzie tam, gdzie niezbędna jest szybka i poręczna aplikacja. 
Tisane w sztyfcie polecamy zarówno kobietom jak i mężczyznom. Idealny dla sportowców, jako kosmetyk szybkiego użytku w każdych warunkach. Czy to piesza wycieczka w trudnych warunkach, czy to jazda na nartach, czy nawet jazda na motorze. 
Tisane Classic w pomadce świetnie poradzi sobie przy ochronie i regeneracji nawet bardzo spierzchniętych ust. Tylko nie zapomnij zabrać go ze sobą! 
Składniki aktywne preparatu stanowią: ekstrakty ziołowe z melisy, jeżówki i ostropestu, miód, wosk pszczeli, olej rycynowy, olej z oliwek, witamina E."

Pomadka ochronna w sztyfcie skusiła mnie przede wszystkim formą. O ile uwielbiam działanie klasycznego balsamu Tisane, to zawsze nie było mi do końca po drodze z formą aplikacji bezpośrednio ze słoiczka. Sztyft jest o wiele bardziej wygodny w użyciu i praktyczny, nie wspominając już o higienie stosowania :)

Mimo ziołowego składu (o nim za chwilę) pomadka nie pachnie ziołami. Wyczuwam w niej lekki aromat miodu, niezbyt słodki, delikatny. Ten zapach sprawia, ze chętniej o nią sięgam.

No właśnie, ziołowo w składzie? Co znajdziemy w pomadce ochronnej Tisane? 

Przede wszystkim melisę lekarską o właściwościach przeciwzapalnych, bakteriobójczych i przeciwwirusowych. Dzięki niej pomadka Tisane pomaga szybciej zwalczyć opryszczkę, fajnie! 

Jeżówka wykazuje podobne właściwości, oprócz tego przyśpiesza gojenie ranek i regenerację naskórka. 

Ostropest Plamisty to świetny środek w przypadku schorzeń wątroby, podaję go Lilly. W pomadce ochronnej Tisane wykorzystano jego działanie przeciwko wolnym rodnikom oraz stabilizujące błony komórkowe.

O rewelacyjnych właściwościach miodu chyba nie muszę opowiadać. Ten prawdziwy, naturalny jest bogatym źródłem kwasów organicznych, odżywczych cukrów prostych, białek, polifenoli, aminokwasów, mikroelementów i witamin.

Wosk pszczeli w pomadce Tisane działa nawilżająco i ochronnie. Ma doskonałą biozgodność ze skórą.

Olej z oliwek odbudowuje warstwę lipidową skóry i odżywia ją. Jest pełen kwasów Omega 6 i omega 9, steroli roślinnych, skwalenu oraz polifenoli. 

Olej rycynowy wykazuje silne działanie ochronne i pielęgnujące.

I na koniec czarodziejska witamina E. Oprócz oczywistych właściwości odmładzających, jest też swego rodzaju naturalnym konserwantem i chroni pozostałe składniki pomadki Tisane przed utlenieniem lub zepsuciem. 

Pomadka, dzięki swemu niezwyczajnemu składowi, jest po prostu magikiem w kwestii ochrony i pielęgnacji ust. Niedroga, wydajna, nasza polska :) Musicie ją mieć!


Marka Tisane kieruje się zasadą Hipokratesa „Primum non nocere” (łac. Po pierwsze nie szkodzić). To właśnie dlatego każdy ich produkt podlega restrykcyjnym badaniom przed wypuszczeniem go na rynek. Polskie kosmetyki ziołowe marki Tisane zostały docenione wśród wielu klientów. Sprawdźcie ich produkty – może Tisane stanie się również Waszą ulubioną marką kosmetyków :)

Pozdrawiam, Aga

piątek, 15 grudnia 2017

Mała czarna na Święta

Kolejna "domowa" stylizacja :) Tym razem założyłam absolutnie piękną mała czarną od EMOI. Lubicie czarne sukienki? Macie je w swojej szafie? Jeśli tak to ... ile? :))


Nie lubię czerni. podobno. Ale taki klasyk jak czarna sukienka musi być w mojej szafie. I to w kilku egzemplarzach. 

Klasyczny i uniwersalny fason ołówka plus przyciągające uwagę, czarno-złote koronkowe rękawki. Ta sukienka jest po prostu piękna. Przyciąga wzrok i fantastycznie leży. 
Na świąteczne wizyty, na randkę, na wyjście do restauracji... i tak bez końca bo jej wszechstronność jest naprawdę imponująca :) Zatem... nośmy czarne sukienki :)


Sukienka EMOI
Biżuteria Coccola

pics by me

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 14 grudnia 2017

Autumn Joy make up

... choć naprawdę makijaż w świątecznym klimacie :) Autumn Joy to nazwa zestawu czterech cieni jaki oferuje nam Ecolore Minerals na Święta. Postanowiłam zmalować nimi bożonarodzeniowy makeup :)


Jakie cienie znajdziemy w zestawie Autumn Joy? Jasny złocisto-beżowy w ciepłej tonacji, lśniące stare złoto, brudny róż w tonacji rabarbaru z chłodnym połyskiem oraz ciemny raczej chłodny brąz o satynowym finiszu. 


Cały makijaż, oprócz ust i rzęs, to kosmetyki mineralne Ecolore :) Podkład mam już na wykończeniu, co pokazuje jak często po niego sięgam :) Jeśli wychodzę z domu do ludzi, zawsze sięgam po minerały :) To najlepszy prezent, jaki mogę podarować mojej skórze.

A tu dokładna lista produktów, użytych w tym makijażu:

  • podkład mineralny Olive 3 Ecolore 
  • mineralny puder matujący Fair Ecolore
  • mineralny puder brązujący (idealny do konturowania) Balos Ecolore
  • mineralny róż do policzków Casabella
  • zestaw świąteczny cieni mineralnych Autumn Joy Ecolore
  • maskara L'oreal
  • matowa szminka 02 Golden Rose 


Wszystkie zestawy cieni Ecolore Minerals znajdziecie TUTAJ

Pozdrawiam, Aga