Są stylizacje, które nie potrzebują wielu dodatków ani kontrastów, żeby przyciągać uwagę. Wystarczy spójna paleta kolorów, dobre proporcje i materiały, które same w sobie robią całą robotę. Lubię takie zestawy najbardziej, bo dają poczucie harmonii i spokoju, a jednocześnie pozwalają wyglądać bardzo świadomie i elegancko.

Tym razem punktem wyjścia była dla mnie głęboka, gorzka czekolada. Kolor, który kojarzy mi się z klasą i ponadczasowością, ale też z ciepłem i miękkością. To barwa, do której często wracam, szczególnie wtedy, gdy chcę czuć się pewnie i komfortowo, bez nadmiaru formy czy przesady.
Bazę stylizacji tworzy golf w czekoladowym odcieniu i szerokie spodnie, które pięknie pracują w ruchu i dają swobodę, a jednocześnie zachowują elegancki charakter. Do tego botki na obcasie, które wydłużają sylwetkę i nadają całości bardziej zdecydowanego wyrazu. Zamszowa torebka w podobnej tonacji domyka ten zestaw miękko i spójnie, bez potrzeby wprowadzania kolejnych kolorów.
Na wierzch narzuciłam krótkie, jasnobeżowe futerko, które przełamuje czekoladową bazę i dodaje stylizacji lekkości. Ten kontrast jest subtelny, ale bardzo wyraźny. Beż rozświetla całość, sprawia, że look nie jest zbyt ciężki, a jednocześnie pozostaje elegancki i dopracowany.
To stylizacja, w której czuję się sobą. Dojrzała, spokojna, ale nadal ciekawa formy i detalu. Bez zbędnego efekciarstwa, za to z wyczuciem koloru, faktury i proporcji.
Taki zestaw zostaje ze mną na długo, bo nie jest sezonowy, tylko po prostu mój.
Futro Goelia
Golf i spodnie NAKD
Torebka Fabiola
Botki CI











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)