Biel i czerń to jedno z tych połączeń, do których wracam bardzo często. Z jednej strony jest klasyczne i ponadczasowe, z drugiej dzięki odpowiednim fasonom wcale nie musi wyglądać przewidywalnie.
Tym razem wybrałam białe spodnie z szerokimi nogawkami i czarny top. To zestawienie od razu wydało mi się bardzo w moim stylu. Lubię, kiedy proste kolory dostają trochę bardziej współczesną formę, a tutaj właśnie fasony robią całą stylizację.
Spodnie mają średni stan, szerokie nogawki i bardzo swobodnie układają się na sylwetce. Są wygodne, ale nie wyglądają jak typowo casualowe spodnie. Czarny top ma łódkowy dekolt, szerokie rękawy typu nietoperz i delikatne marszczenia po bokach. Dzięki temu jego luźniejsza forma nadal pozostaje kobieca.
Do tego dobrałam białe klapki na niewielkim obcasie i małą czarną skórzaną torebkę. Całość pozostawiłam w bardzo prostej kolorystyce, bo właśnie to podoba mi się w tym zestawieniu najbardziej. Biel i czerń wystarczają tutaj w zupełności.
Mam słabość do stylizacji, które nie wymagają wielu elementów, żeby wyglądać ciekawie. Czasem wystarczy połączyć dwa klasyczne kolory z fasonami, które mają trochę więcej charakteru.
Tym razem właśnie na tym poprzestałam. Biel, czerń i proste połączenie, które bardzo dobrze odnajduje się w codziennym stylu.



Top i spodnie OGL Move
Torebka Fabiola











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)