poniedziałek, 16 maja 2011

Lakiery Pierre Arthes

 Po raz pierwszy mam do czynienia z lakierami firmy Pierre Arthes.

Na zdjęciu widzicie 3 tradycyjne lakiery oraz lakier typu cracking czyli dający efekt spękania.




Kilka słów od producenta:
Lakiery do paznokci Pierre Arthes to szeroka gama kolorów, o odpowiedniej konsy­stencji, sprawiającej, że łatwo się rozprowadzają na powierzchni paznokcia, W swojej recepturze nie zawierają form aldehydu i toluenu, co daje nam pewność, że nie spo­wodują reakcji alergicznej. Wyjątkowo trwałe, długo pozostają na paznokciach w stanie nienaruszonym. Zawierają komponenty wzmacniające paznokcie i zapobiegające odpryskiwaniu lakieru. Najlepszy rezultat można otrzymać po nałożeniu 2 warstw. Lakiery dostępne w odcieniach matowych, perłowych oraz z refleksami.
NOWOŚĆ!!! PĘKAJĄCE LAKIERY DO PAZNOKCI CRACKING !

Nieregularne wzorki na paznokciach stają się coraz bardziej popularne, bądź modna i wypróbuj pękające lakiery do paznokci Pierre Arthes Nail Art CRACKING. Obecnie proponujemy Wam dwa standardowe kolory biały i czarny, ale już niebawem do ich grona dołączą kolejne magiczne kolory. Nie zwlekaj, niech inni pękają z zazdrości :)


Lakiery występują w pojemności 12,5ml czyli całkiem sporo.
Zwykłe kosztują ok 9zł zaś pękające ok. 15zł.


Moja opinia:
Lakiery są naprawdę godne polecenia.  Posiadają wygodny pędzelek, który nie jest ani zbyt gruby ani zbyt cienki. Bardzo dobrze aplikuje się nim lakier na płytkę paznokcia.
Lakiery świetnie kryją, w zasadzie wystarczy jedna warstwa, w moim przypadku nałożyłam dwie gdyż nieco przebijały mi białe końcówki (wyjątkiem był lakier  84 który kryje absolutnie wszystko już przy pierwszej warstwie-sprawdzi się do stemplowania).

Nie smużą, nie mażą się podczas aplikacji, dają piękne wykończenie.

Pozytywnie zaskoczył mnie też lakier pękający. W moim niemałym zbiorze mam już jeden "pękacz", firmy p2 który jest dość gęsty i trzeba się spieszyć by zaaplikować go na paznokieć.
Pierre Arthes jest rzadszy i nie wysycha tak szybko, mogę spokojnie nałożyć go na całą płytkę bez obaw że w trakcie zacznie mi wysychać, mazać się czy pękać.

Trwałość jest też niezła, u mnie wytrzymały bez odprysków przez 3 dni czyli tyle ile OPI.

W poprzednich postach umieściłam swatche  tych lakierów:
Pierre Arthes 84
Pierre Arthes 72
Pierre Arthes 40

Szkoda tylko że nie są zbytnio dostępne w stacjonarnych sklepach.

Możecie je kupić w sieci np. tutaj

Moja ocena: 4/5

Zapraszam Was na krótki film o lakierach marki Pierre Arthes :) pokazuję na nim m.in. proces pękania ;)

5 komentarzy:

  1. pierwszy raz o niech slysze ale chetnie wyproboje! dzieki za info
    pozdrawiam
    xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten "pękacz" wydaje się naprawdę świetny. Mam w swojej kolekcji lakier tego rodzaju z Essence ale jest trochę wg mnie za gęsty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Forever-Yung, widziałam Esssence ale w/g mnie nieładnie pęka

    OdpowiedzUsuń
  4. baardzo ladnie pęka :) podoba mnie sie :)

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)