Czerwień zawsze zmienia charakter groszków. Ten sam wzór, który w białej wersji może wydawać się lekki i dziewczęcy, tutaj nabiera zdecydowanie mocniejszego wyrazu.
Ta sama sukienka, ale zupełnie inna historia. Czerwone tło i drobne białe groszki sprawiają, że całość jest bardziej wyrazista, a kobiecy fason z kwadratowym dekoltem i rozkloszowanym dołem zyskuje zupełnie nową energię.
Przy tym modelu szczególnie doceniam jego prostotę. Dopasowana góra podkreśla sylwetkę, dół swobodnie układa się przy ruchu, a kieszenie są jednym z tych praktycznych szczegółów, które zawsze cieszą.
Tym razem połączyłam ją ze słomkowym kapeluszem z szerokim rondem i czarnymi skórzanymi klapkami na obcasie. Czerń pojawia się więc jako mocniejszy akcent, który dobrze równoważy intensywny kolor sukienki.
Nie chciałam jednak, żeby całość stała się zbyt elegancka. Dlatego zamiast klasycznej torebki pojawia się po prostu Vogue w dłoni. To drobny detal, który dodaje stylizacji trochę nonszalancji i sprawia, że nie wygląda zbyt przewidywalnie.
W białej wersji ta sama sukienka miała w sobie więcej lekkości i romantycznego charakteru. Czerwona jest zdecydowanie bardziej wyrazista. I chyba właśnie to jest w niej najciekawsze. Ten sam fason, ten sam wzór, a zupełnie inne wrażenie :)
Dwie wersje jednej sukienki i dwa zupełnie różne sposoby, żeby ją nosić.





Sukienka OGL
Klapki Saway
Kapelusz Szaleo
Pozdrawiam, Aga















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)