środa, 2 października 2013

Lata dwudzieste, lata trzydzieste...

Lata dwudzieste, lata trzydzieste
Wrócą piosenką, sukni szelestem
Błękitnym cieniem nad talią kart
I śmiechem który kwitował żart

Lata dwudzieste, lata trzydzieste,
Kiedyś dla wzruszeń będą pretekstem
Zapachem dawno już zwiędłych bzów
Poezją skrytą wśród zwykłych słów
Ludmiła Warzecha


Znacie tę piosenkę?


Lubię wracać myślami, strojami do dawnych czasów. Inspirować się ówczesną modą w kilku detalach lub całkiem zanurzyć się w jej dobrobycie.
Wyjątkowo krótkie sukienki szyte z lekkich warstwowych materiałów ukrywały niemodne wówczas wcięcie w talii. Perły, fifki, buty zapinane w kostce... Modnie, efektownie ale i wygodnie :)

W połowie września wzięłam udział w poznańskim projekcie Weekend VIP gdzie motywem przewodnim były właśnie lata 20-te ubiegłego wieku. 10 fantastycznych dziewczyn i ja bez problemu odnalazłyśmy się w tamtym klimacie. Nie do końca dosłownie ale nawiązując mocno do okresu międzywojennego.
Były koronki, frędzle, lisy, woalki :)


Nasza rola polegała na udziale w reklamówce pewnego produktu, jednak będąc na planie i czekając na udział wymknęłyśmy się na hotelowy korytarz z aparatem by zrobić sobie kilka zdjęć. Oto one










To była świetna zabawa :)

sukienka H&M
Pas do pończoch i pończochy Greta Store 
buty New Look
spinki do butów Coquet
woalka handmade
Naszyjnik handmade
bransoletki katherine.pl

pics by Maddzik

 

pozdrawiam
Aga

wtorek, 1 października 2013

Firmoo po raz...enty :)))

Jestem tak bardzo zadowolona z wszystkich par okularów od Firmoo że gdy zaproponowali kolejne, nawet się nie wahałam :)


Od dawna marzyły mi się kocie oprawki :) moze te tak do końca kocie nie są, ale póki co zadowalają mnie w tej kwestii :)

 
 

Jak zwykle mamy full wypas zestaw- twardy futerał, miękki woreczek, ściereczka i śrubokręt z zapasowymi śrubkami.


Uwielbiam je :)


 Wciąż można skorzystać z ich programu dla nowych klientów  Free for First-time Buyers Program. O co w nim chodzi? Wybieramy swoje pierwsze firmoo-okulary i dostajemy je za darmo, płacąc tylko koszty wysyłki w wysokości 19$. Można wybrać okulary p/słoneczne, korekcyjne czy zerówki. . Do wyboru do kolor, co tylko sobie zamarzycie :)
Sama skorzystałam z tego programu i zamówiłam okulary dla mojej siostrzenicy. Program działa, jest sprawny a okulary są świetnej jakości. 
Polecam  :)

pozdrawiam
Aga
 
 

Czarrrna zapowiedź


W piątek będzie naprawdę czarno ;)
A dzisiaj nowe okulary, zapraszam po 17 :)

pozdrawiam
Aga

poniedziałek, 30 września 2013

Wystrój wnętrz- metamorfozy

Przemianę moich mebli tak naprawdę zaczęłam od niej. Typowa, popularna ikeowska komoda Malm. Wersja wysoka , z 6 szufladami. Tak jak i reszta moich mebli - w kolorze czarno-brązowym. 
 

Zabierając się za nią, byłam kompletną dziewicą w przeróbkach mebli :)) Jak mi wyszło?

Zaczęłam od wyszlifowania jej a dokładniej porządnego zmatowienia powierzchni papierem ściernym. Zgodnie z sugestią siostry robiłam to papierem o gradacji 500, jednak patrząc z perspektywy i z jakiegoś już doświadczenia, bardziej polecam ostrzejszy 320. 


Wszystkie powierzchnie które miałam zamiar pomalować, mocno zmatowiłam papierem. Potem umyłam dokładnie całość i przetarłam spirytusem.
Czas na malowanie. Farba akrylowa do wnętrz i na zewnątrz Luxens w kolorze kremowym.


Tak jak i w przypadku krzeseł czy innych mebli, nakładałam  farbę przy pomocy wałka welurowego. Łącznie 4 warstwy farby. Warstwa i 6h przerwy zanim naniosłam kolejną. Było to spowodowane pierwotnym kolorem mebli, przy jasnych nie musicie walczyć z tyloma warstwami.
Tak wyglądała komoda pokryta 2 warstwami, widać że sporo jest prześwitów.


Gdy już naniosłam farbę i wszystko ładnie wyschło, zabrałam się za przykręcanie gałek. Wybrałam owalne, w kolorze starego mosiądzu. Kupiłam je na www.akcesoria.meble.pl


Przykręciłam wszystkie gałeczki do szuflad- zarówno górnych małych jak i szerokich.


Zabezpieczyłam komodę bezbarwnym lakierem Flugger o półmatowym finiszu- naniosłam 2 warstwy. 
Następnie zaczęłam dekorować. W sklepie internetowym www.dekorator-sklep.pl zakupiłam drewniane płaskorzeźby do mebli.
O takie


Pomalowałam je farbą Luxens i przyłożyłam na próbę do szuflady. Wydały mi się za bardzo...białe


...dlatego postanowiłam nieco je postarzyć. Może nie wyszło to super, to moje pierwsze postarzanie, ale efekt jakiś jest :)
Wszelkie krawędzie i ranty pokryłam czarną farbą.Użyłam pędzelka do eyelinera. Farba to zwykła akrylówka do zdobienia paznokci.


To co pomalowałam na czarno, musnęłam zwykłą świecą i pomalowałam jeszcze raz bielą. Gdy farba wyschła , lekko przetarłam krawędzie papierem ściernym. I koniec. 
Płaskorzeźby przykleiłam klejem do drewna do dużych szuflad, dokładnie na środku.


I powstało takie coś


Jest różnica, prawda? 
Planuję , na razie luźno, dodać nóżki, ale jakieś niewysokie, może toczone. Zobaczę jeszcze :)

Oto porównanie przed i po


Robi wrażenie :)  

Za tydzień pokażę Wam w skrócie zmiany stolika komputerowego, regału i stołu- wszystkie jednocześnie gdyż poza pomalowaniem nic więcej z nimi nie robiłam.

pozdrawiam i wracam do malowania stołu
Aga

Co w tym tygodniu?

 Jeszcze w tym tygodniu pokażę Wam nowe okulary :) pewną stylizację, a może nawet dwie? :) Nowości kosmetyczne i ciuchowo-dodatkowe. A dzisiaj po południu zapraszam na metamorfozę komody Malm :)

pozdrawiam
Aga

niedziela, 29 września 2013

Aromatyczny koniec tygodnia z goodies.pl 4

Uff! Tydzień wreszcie się skończył. Dawno nie czekałam z takim utęsknieniem na niedzielę, choć nie jest wolna i swobodna to jednak pozwoliła mi się wyspać i złapać trochę oddechu przed poniedziałkiem.
Jak Wam mija wrzesień? U mnie na lekkim przygnębieniu z powodu minionego lata i buntem przed jesienią :) w ostatnich dniach buntowałam się właśnie zapachowo przywołując choć na chwilę aromaty bardziej wakacyjne. Pomagały mi w tym rzecz jasna woski Yankee Candle ze sklepu Goodies.pl 
Po jakie zapachy sięgnęłam tym razem?
Drewno z plażySłońce i piasek oraz  Poczuj Bahama.

 Beach Wood czyli Drewno z plaży...

Spacer po porannej plaży jest jak wyprawa w poszukiwaniu skarbów. To wtedy właśnie, o brzasku, potężne fale odkrywają swoje najskrytsze tajemnice i wyrzucają na brzeg morskie różności! To wtedy też powietrze pachnie najbardziej rześko i pobudzająco! Poranny wiatr niesie za sobą aromat soli morskiej, a chłodny jeszcze piasek unosi na sobie kawałki mokrego drewna – fragmenty odległych drzew czy pozostałości dawnych statków. To wszystko – całą rześkość porannej plaży – zamknięte zostały w wosku Beach Wood, który w cudowny sposób pobudza i uwodzi morskimi skarbami urozmaiconymi nutą egzotycznej wetywerii.
Wosk z serii Housewarmer łączący w sobie zapach mokrego drewna oraz soli morskiej.*


 Miała być plaża, morze i piasek a jest... mężczyzna. Silny, zdecydowany, zmysłowy i konkretny. Taki który naprawi kran, przydźwiga zakupy, zaprosi na kolację do restauracji a wieczorem wymasuje stopy. Mmmm...
 


Sun & Sand czyli Słońce i piasek...

Plaża ma wiele twarzy! Może być wypełniona ciepłym, rajskim, pachnącym cytrusami piaskiem lub nasycona zapachem pobliskiego pola prowansalskiej lawendy. W tym wypadku plaża pachnie słońcem – tym wszędobylskim, wakacyjnym, które podróżuje po całym globie, odwiedza najpiękniejsze kurorty i zabiera z nich najpiękniejsze aromaty. W Sun & Sand czuć odrobinę Sycylii, gdzie krajobraz wypełniają cytrynowe gaje. W kompozycji odnaleźć można też prowansalską lawendę i szczyptę azjatyckiego imbiru. Wszystko to tworzy esencję lata rozumianego w ujęciu globalnym i łączącego w sobie najpiękniejsze, najbardziej naturalne aromaty zebrane w najdalszych zakątkach globu.
Wosk z serii Housewarmer łączący w sobie zapach kwiatów pomarańczy, cytrusów, lawendy oraz imbiru.*


Słońce, piasek i bursztyny. Rozgrzana skóra pachnąca... kultowym olejkiem Nuxe. Kwintesencja idealnych wakacji.



Bahama Breeze czyli Poczuj Bahama... 

Jest ciepło. Upalnie wręcz! Bose stopy zapadają się w rozgrzanym, czyściutkim piasku, a wzrok przykuwa majestat miarowo uderzających fal. Idealny odpoczynek pod palmami – gdzieś na dalekiej wyspie. Doskonały relaks i cudowne odprężenie, które zaprasza nas do świata skończonego, doskonałego, gdzie powietrze pachnie morską bryzą i chłodnym koktajlem. To właśnie on, orzeźwiający tropikalny drink został zatopiony w wosku Bahama Breeze – pachnącym świeżym ananasem, słodkim mango i sokiem świeżo wyciśniętym ze słonecznego grejpfruta.
Wosk z serii Housewarmer łączący w sobie zapach mango, ananasa oraz grejpfruta.* 

Czujecie Bahama? Letnia gorąca bryza rozwiewa włosy, piasek nagrzany po całym dniu a w dłoni egzotycznie wybuchowa mieszanka - fantastyczny drink owocowy  o aromacie mango, ananasa i grejpfruta. 


W tym tygodniu udało mi się tak skomponować wszystkie trzy woski że opowiadają pewną historię :) Jestem na wakacjach. Słońce, złocisty piasek, szum fal. Obłędnie przystojny mężczyzna naciera mnie olejkiem Nuxe i podaje niebieskiego drinka. Co za wakacje!

pozdrawiam
Aga

sobota, 28 września 2013

20s

 
Podróż wehikułem czasu ... :)
Mimo mojego uwielbienia dla mody współczesnej, wszelkie nawiązania do minionych lat wzbudzają we mnie silniejsze emocje. To lubię i kocham.
Już w przyszłym tygodniu pokażę Wam i opowiem o pewnym weekendzie z motywem przewodnim lat 20-tych. 

A jutro pachnąca niedziela, pamiętajcie :)

pozdrawiam sobotnio
Aga