Mimo, że lato się skończyło, nadal dbam o swoje ciało. Wygładzanie, nawilżanie, odżywianie i ujędrnianie - to moje priorytety w walce o piękną skórę mojego ciała.
W ostatnich tygodniach moimi pomocnikami stali się trzej muszkieterowie od Lift4Skin czyli seria Body Shaper.
Program Lift4Skin BODY SHAPER to innowacja w skutecznym zwalczaniu cellulitu.
Kompleks CapsicBurner 3D o wysokim stężeniu kasacyjny, przyspiesza tempo metabolizmu komórkowego, stymulując mechanizmy rozbijania podskórnej tkanki tłuszczowej. Zamienia lipidy na wolne kwasy tłuszczowe, które mogą zostać usunięte z komórek.
Peeling antycellulitowy intensywnie pobudzający
Termiczny peeling antycellulitowy to skuteczny preparat do masażu ciała, aktywnie wspierający redukcje cellulitu oraz pobudzający ukrwienie i dotlenienie skóry. Wzmacnia efekt, zwiększając skuteczność działania kuracji antycellulitowej i wyszczuplającej ciało z serii Lift4Skin BODY SHAPER.
Działanie składników aktywnych: ekstrakty roślinne, współdziałając z drobinkami peelingującymi, natychmiast oczyszczają i wygładzają skórę, wyrównując jej koloryt oraz zmniejszając widoczność zmian cellulitowych, L-karnityna intensywnie pobudza i przyspiesza proces spalania tłuszczu w komórkach, poprawiając strukturę skóry oraz skutecznie redukując cellulit, olejki: cynamonowy i imbirowy rozgrzewają skórę, powodując szybsze wchłanianie substancji aktywnych, zwiększają napięcie skóry, doskonale ją ujędrniając.
Ten peeling zachwycił mnie od pierwszego użycia. Dlaczego? Użyłam go w pewien zimny pochmurny poniedziałek. Zmarznięta, opatulona swetrem i kocem, z niechęcią myślałam o zdjęciu ubrania. Niemalże szczękając zębami, nałożyłam peeling na skórę i ... miłość! To ciepełko, które błyskawicznie rozprzestrzeniło się na mojej skórze, a to za sprawą dwóch olejków: imbirowego i cynamonowego.
Peeling doskonale usuwa martwy naskórek, natychmiast wygładzając skórę. Podczas aplikacji masuję skórę, co poprawia jej ukrwienie i sprężystość.
To strzał w dziesiątkę!
Serum wyszczuplające ekstremalnie modelujące
Serum stymuluje mikrokrążenie i zwiększa tempo metabolizmu komórkowego, aktywując termo genezę, w efekcie wyszczupla i modeluje sylwetkę.
Działanie składników aktywnych: algi Laminaria digitata posiadają zdolność wnikania w skórę, dzięki czemu nawilżają i wzmacniają barierę naskórka. Pomagają usuwać szkodliwe produkty przemiany materii, przywracając skórze jędrność i elastyczność oraz wysmuklając sylwetkę.
Kompleks SlimShape to ekstrakty roślinne działające dwupoziomowo,
Na poziomie komórkowym – chronią przed magazynowaniem tłuszczu w adipocytach,
Na poziomie tkankowym – wpływają na redukcje obwodu w miejscach nadmiernego nagromadzenia tkanki tłuszczowej.
Ekstrakt z Hedera helix poprawia drenaż tkanek, stymuluje przepływ limfy i przyspiesza oczyszczanie skóry ze szkodliwych produktów przemiany materii, ujędrniając ja i modelując kontury ciała.
Serum ma świetną konsystencję, ułatwiającą masaż. Stosuję je dwa razy w tygodniu, na zmianę z drugim serum z tej serii. Bardzo dobrze nawilża skórę, odżywia ją i poprawia jej wygląd. Jeśli połączymy je z ćwiczeniami, masażami i dietą, efekty są widoczne i to dość szybko. Po kilku tygodniach takiej kuracji ubyło mi tu i ówdzie :) Moje ulubione spodnie są widocznie luźniejsze, hurra!

Serum antycellulitowe ultrakorygujące
Serum antycellulitowe to skuteczny preparat redukujący „pomarańczowa skórkę”, stymulujący proces lipolizy i usprawniający spalanie tkanki tłuszczowej,
Działanie składników aktywnych: Kwas chloro genowy (CGA) działa na kilku poziomach: aktywuje lipolize, wspomagając spalanie nagromadzonej tkanki tłuszczowej oraz eliminuje zastoje limfy, dzięki czemu redukuje cellulit, wyszczupla i uelastycznia skórę,
Kompleks HELIKOF to innowacyjne połączenie kofeiny i ekstraktu z bluszczu – ułatwia przenikanie substancji aktywnych w głąb skóry i usuwa nagromadzone w tkankach płyny,
Ekstrakt z ruszczyka, dzięki zawartości rusko geniny, pobudza mikrokrążenie, przywracając skórze sprężystość i jędrność oraz widocznie poprawiając jej stan.
Po to serum sięgam częściej, na początku dwa razy dziennie a od dwóch tygodni raz dziennie. Pomaga zwalczyć cellulit i to nie są puste obietnice. Oczywiście, cellulit sam nie zniknie tylko od kosmetyku, nie można zapomnieć o masażach skóry. Ale dawno nie miałam tak fajnego produktu antycellulitowego. I mimo, że w bikini nie wskoczę przez najbliższe miesiące, to powiem Wam, że mogłabym :)
Świetne trio!
Pozdrawiam, Aga