Całą serię Biokap przeciw wypadaniu włosów zrecenzowałam już jakiś czasu temu, o TUTAJ. Lotion podarowałam do testów osobie borykającej się z łysieniem by móc ocenić efekty. Ponieważ kontakt z nią mi się wówczas urwał, postanowiłam kupić drugie opakowanie lotionu i przetestować je na sobie by móc podzielić się z Wami wrażeniami.
Biokap lotion przeciw wypadaniu włosów. Formuła oparta o składniki pochodzenia naturalnego wzmacnia strukturę włosa, odżywia i usprawnia mikrokrążenie chroniąc przed wypadaniem.
opis producenta
Pojemność: 50ml
Cena: ok 56-60zł
Opakowanie lotionu to szklana butelka z nakrętką. W kartoniku znajdziemy też zakraplacz który służy do precyzyjnej aplikacji produktu na skórę głowy. Lotion ma płynną konsystencję, nieco oleistą ale nie jest to bardzo wyczuwalne. Nie tłuści mi włosów przy niewielkich ilościach.
Jest moc, powiem Wam szczerze. Gdy otrzymałam całą serię, przeanalizowałam składy i lotion miał chyba najlepszy, co nie oznacza oczywiście że reszta to jakieś nic niedziałające popłuczyny ;) Ale to właśnie on mnie zachwycił tym co w środku ma. Jest tu masa dobroci, które na pewno będą działać. Absolutnie genialna palma sabałowa która jest moim numerem jeden w walce z wypadaniem włosów. Mamy też chininę, krwawnik, pestki z dyni, pokrzywę, papryczkę roczną, czerwoną winorośl czy olejki eteryczne z rozmarynu i drzewa herbacianego. Skład jest bardzo dobry i gwarantuje działanie.
Po analizie składu wiedziałam że lotion mnie uszczęśliwi. Czy tak było?
Jesień to trudny czas dla włosów, także moich. Lecą jak głupie, żadne czary nie są w stanie zatrzymać je na głowie. Ale odkąd używam tego produktu to z ręką na sercu nie zauważyłam jesiennego przesilenia na mojej głowie. Czupryna u mnie nigdy nie była imponująca ale włosy mimo tej fatalnej pory roku są na głowie, wypadają minimalnie. Brawo Biokap!
Produkty marki Biokap kupicie w aptekach- stacjonarnie czy też w internecie.
Pozdrawiam, Aga


















































