poniedziałek, 14 grudnia 2015

Grudniowe beGLOSSY

Przyznaję się, byłam niezwykle ciekawe czym uraczy nas ekipa beGLOSSY w grudniu. Grudzień to miesiąc wymagający, pudełko powinno być wyjątkowe. Jest czy nie?


Pudełko ma iście świąteczną szatę graficzną, z przyjemnością rozpakowywałam je przy dźwiękach piosenki " Z kopyta kulig rwie" :)

Odżywczy eliksir do ciała Żurawina Mokosh 100ml
Szampon intensywnie nawilżający Rain Dance Artego 150ml
Olejek w kremie Elseve 150ml
Mineralny cień do powiek Anabelle Minerals 3g
Collection Caviar Creme Jean D'Arcel 5ml
Pasta SOS Uriage 1g
Prezent dla klientek VIP Ever Bloom Shiseido 10ml
Czekoladowy miś Chocolissimo

Dawno nie byłam tak zadowolona z zawartości pudełka beGLOSSY. Jest pięknie, praktycznie i dużo.

Eliksir do ciała- żurawina, wow! Strasznie mnie intryguje ten produkt i postanowiłam go już dziś zabrać do łazienki by wypróbować go po kąpieli.
Szampon nawilżający do włosów- kolejny pełen wymiar, brawo! Lubię produkty Artego, a szampon intensywnie nawilżający wydaje się znakomity dla moich włosów.
Olejek do włosów w kremie- pełnowymiarowy produkt. Olejki lubię, choć rzadko sięgam po linię Elseve do włosów. Może się sprawdzi? Wydaje się ciekawy :)
Cień mineralny- to też kosmetyk pełnowymiarowy choć kolor dość szalony więc niestety raczej go nie poużywam. Szkoda że to nie np. podkład.
Krem na noc- miniaturka 5ml, przyda się na wyjazdy. Marka mi nieznana.
Pasta SOS- obok eliksiru żurawinowego to kolejna rzecz która mnie bardzo zainteresowała. Mam nadzieję że obecność olejku herbacianego nie podrażni mojej skóry.
Perfumetka Shiseido- prezent dla klientek VIP. Przyjemny dla nosa zapach choć nic mi nie urwał :)) Idealna pojemność do torebki.
Miś z czekolady i zaproszenie na zabieg na twarz do Instytutu Bandi (niestety jest to w Warszawie więc zapewne nie skorzystam) to podziękowanie dla mnie za kolejny miły rok współpracy z beGLOSSY :)

Pudełko bardzo mi się podoba :) Może tylko ten cień do powiek w oryginalnym kolorze nie przyda mi się, ale całą resztę wykorzystam z ogromną przyjemnością :)
Dziękuję beGLOSSY!

Ale to nie wszystko! Jeśli zawartość pudełka wpadła Wam w oko i macie na nie ochotę, mam dla Was kod zniżkowy xmasAGABIL o wartości 20zł. Można go wykorzystać przy zakupie zestawu 3 grudniowych pudełek beGLOSSY. Kod jest ważny tylko do 20 grudnia. Zestaw 3 pudełek znajdziecie pod tym linkiem http://www.poznaj.beglossy.pl/pomysly-na-prezenty

Pozdrawiam, Aga


niedziela, 13 grudnia 2015

Ampułka z witaminą C Hyaluronka

Moja skóra od jakiegoś czasu wygląda na poszarzałą. Brak jej blasku, koloryt jest nierówny, jednym słowem - jest zmęczona. Dlatego też tym razem sięgnęłam po ampułkę z witaminą C.



Repair

rozjaśnia, odżywia, redukuje rumień i blokuje UV
Witamina C jest bardzo skutecznym przeciwutleniaczem, działa jako łapacz wolnych rodników, zapobiegając w ten sposób procesom starzenia się skóry. Witamina C zapewnia prawidłową strukturę kolagenu, w efekcie cera zyskuje sprężystość i jędrność. Dzięki kombinacji najróżniejszych środków nawilżających ampułka witaminowa VITAMIN C zapewnia uzyskanie optymalnego efektu pielęgnacyjnego skóry. Nie zawiera olejów mineralnych. Nie zawiera parabenów. Polecany do każdego rodzaju cery.

opis hyaluronka.pl




W przypadku tej ampułki przygotowałam sobie serum. Do niewielkiej ilości gotowego  serum z kwasem hialuronowym Roberto Bertolucci dodałam niecałą zawartość ampułki. Niewielką jej część rozprowadziłam po prostu na skórze twarzy, a gdy się wchłonęła, zaaplikowałam krem na noc. Następnego dnia rano nałożyłam moje wymieszane serum (wystarczyło mi na 4 użycia). 
Skóra po takiej dawce wit. C faktycznie pojaśniała. Zniknął ten szarawy koloryt, przez który wyglądałam na chorą lub co najmniej niewyspaną i przemęczoną. Skóra stała się promienna, bardziej świetlista i jędrna. 
Ampułkę z witaminą C kupicie w sklepie internetowym TUTAJ. W zależności od Waszych preferencji możecie nabyć jedną sztukę za 13zł KLIKdwie sztuki za 24zł KLIK lub zestaw 10 ampułek za 120zł KLIK (macie do wyboru mix lub 10 takich samych ampułek)


Pozdrawiam, Aga

sobota, 12 grudnia 2015

Szarości z fuksją i granatem

W ubiegłym tygodniu byłam z moim panem fotografem w Tomaszowie Mazowieckim gdzie odwiedziliśmy jego dziadków. Przy okazji, jak zwykle, zrobiliśmy kilkanaście zdjęć. Tomaszów to piękne miasto :)


Ostatnio moje ulubione połączenie kolorów. Neutralna spokojna baza, najczęściej oparta na szarości plus jeden, max dwa żywsze akcenty kolorystyczne. W tym wypadku zestawiłam mój ukochany jasnoszary płaszcz Bee Collection z fuksjową torebką Dziki Józef i granatowym beretem Jędrzejko. Uzupełniłam to szarą dzianinową sukienką z golfem, szaro-srebrnymi dodatkami oraz czarnymi botkami na koturnie. 


Wełniany płaszcz Bee Collection
Wełniany beret Firma Jędrzejko
Skórzana torba Dziki Józef 
Botki na koturnie Stylowe Buty
Bransoletki Arcy-Dziełka
Zegarek Cluse Polska

pics by PtK

Pozdrawiam, Aga


piątek, 11 grudnia 2015

Balsam ochronny do ust i balsam w kostce do ciała Mydło i Spółka

Lubicie kosmetyki naturalne? Takie typowe handmade? Ja wprost przepadam za nimi :) zwłaszcza za nietypowymi formami jak np. masło do ciała w kostce. Super składy i super działanie, to lubię najbardziej :)
Dziś chciałabym opowiedzieć Wam trochę o dwóch godnych uwagi kosmetykach łódzkiej marki Mydło i Spółka.


Jesień i zima to spore wyzwanie dla delikatnego naskórka ust i choć prawdziwe mrozy jeszcze nie nadeszły, moje wargi są już przesuszone i nieco spierzchnięte. Nigdy nie przepadałam za balsamami typu Carmex czy Tisane, z reguły wybieram sztyfty mniej popularnych marek, a te o naturalnych składach tym bardziej :)


Balsam ochronny do ust to tradycyjny wysuwany sztyft. Ja posiadam wersję zapachową jagoda-truskawka. Przyznam się, że dawno nic tak smakowicie pachnącego nie miałam na swoich ustach :))) Pachnie wybornie, trudno powstrzymać się przed oblizaniem (niestety nie smakuje jagodą ani truskawką więc po kilku daremnych próbach ochota na oblizywanie mija)



Sztyft ma znakomity prosty skład. I działa, równie znakomicie. To moja pierwsza pomadka ochronna która w błyskawicznym czasie rozprawiła się z suchością i spierzchnięciem ust. Do tego nie zostawia na ustach tłustej lepkiej powłoki do której przyklejają się wszystkie fruwające w powietrzu śmieci czy moje osobiste włosy.
Najlepszy balsam do ust jaki miałam :) Serio.






Drugim kosmetykiem jest masło do ciała w nietypowej formie- w kostce. Nie byłam do końca przekonana do faktu że jest ono w postaci twardej kostki, jednak już przy pierwszej aplikacji moje wątpliwości rozwiały się :)



Kostka jest dość twarda jednak szybko pod wpływem ciepła naszych dłoni roztapia się . To natłuszczające masełko o pięknym grejpfrutowym aromacie, który nie jest ostry i gorzkawy ale taki ... miękki i łagodny.
Bogaty skład sugeruje by masełko stosować do suchej i przesuszonej skóry oraz w sezonie jesienno-zimowym. Delikatnie natłuszcza skórę, wygładza ją i regeneruje. To swoisty naturalny okład o świetnym składzie.



Produkty Mydło i Spółka można kupić np. na portalu Dawanda KLIK .W swojej ofercie mają nie tylko balsamy do ust czy masełka do ciała, ale przede wszystkim ogromny wybór naturalnych mydeł. 

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 10 grudnia 2015

SPA of The World The Body Shop

Tuż przed Świętami relaks i odpoczynek to rzeczy o których można tylko pomarzyć. Jednak w tym roku postanowiłam tak zaplanować sobie każdy tydzień, by przynajmniej raz na kilka dni wieczorem zafundować sobie chwile tylko dla mnie. 
Jak wygląda mój wieczorny rytuał? Przygotowuję sobie aromatyczną kąpiel przy świecach, złuszczam ciało gruboziarnistym scrubem do ciała a po wyjściu z wanny masuję całe ciało specjalnym pachnącym olejkiem. Uwierzcie mi, to znakomity sposób na to by zapomnieć o zabieganym tygodniu, wszelkich stresach i zmęczeniu. 
Ostatnio najczęściej sięgam po linię SPA of The World The Body Shop a konkretnie po fantastyczny peeling do ciała i olejek do masażu.



SCRUB Z SOLI Z MORZA MARTWEGO

Sól z Morza Martwego jest ceniona za wysoką zawartość minerałów oraz grubość kryształków. Pobudzający peeling odmieni Twoją skórę. Wmasuj go energicznie w wilgotną skórę dla doskonałego złuszczenia i pobudzenia.
opis producenta
Pojemność: 350ml
cena: ok. 100zł



Gruboziarnisty peeling do ciała na bazie oleju słonecznikowego, mango i sojowego zamknięty w dużym plastikowym słoju. Ma zwartą treściwą konsystencję. To nie są tylko grudki peelingujące zawieszone w olejkach, to konkretna zbita ale łatwa do aplikacji maź.


Peeling pachnie fantastycznie! Niczym morska orzeźwiająca bryza, znakomicie dopieszcza nos w czasie kąpieli. Uwielbiam go za zapach, formułę i działanie. Jest świetny i mimo dosć wysokiej ceny będę go polecać gdyż jest wydajny.




ROZŚWIETLAJĄCY OLEJ Z POLINEZYJSKIEGO MONOI 170 ML

Kobiety z wysp Polinezyjskich od 2 tys lat używają oleju Monoi, cennej, świętej mieszanki oleju kokosowego i kwiatów tiare, aby nadać blask skórze i połysk włosom. Wmasuj w wilgotną skórę oraz włosy.
opis producenta

Pojemność: 170ml
Cena: 85zł

Olejek genialnie pachnie! Jeśli planujecie romantyczny wieczór we dwoje to gorąco polecam go do masażu, mmm ;) Klimat romantyczny na pewno nabierze zmysłowej nuty.

W skład olejku wchodzi wyjątkowy olej Monoi, mieszanka oleju kokosowego i kwiatów tiare. Olejek świetnie sprawdzi się jako produkt pielęgnacyjny po kąpieli na wilgotne ciało, czy jako olejek do masażu. Ja często też aplikuję go na włosy. Sprawdza się bardzo dobrze w każdej sytuacji. Uelastycznia skórę, poprawia jej sprężystość i nawilżenie. Włosy dzięki temu olejkowi zyskują piękny blask i wygładzenie.

Zostawiam Was z tą notką a sama.... sama idę do wanny by oddać się temu wyjątkowo pobudzającemu zmysły rytuałowi :)

Pozdrawiam, Aga

środa, 9 grudnia 2015

Relaks i nie tylko- PROFEMED

Tydzień temu odwiedziłam Warszawę. Zostałam zaproszona przez PROFEMED Medycyna Estetyczna na dzień pełen relaksu. 


PROFEMED Medycyna Estetyczna mieści się w warszawskim Marriotcie na 6 piętrze. To pięknie urządzone miejsce, wystrój wnętrz od razu zwrócił moją uwagę :)





PROFEMED to sieć specjalistycznych przychodni lekarskich, których oferta skierowana jest do Pacjentów indywidualnych, nieposiadających abonamentów medycznych.
Placówki działają w oparciu o najwyższe standardy lidera prywatnej opieki medycznej w Polsce - Grupy LUX MED. Dzięki temu Pacjenci mają dostęp do kompleksowej opieki medycznej i nowoczesnej infrastruktury.
Zespół PROFEMED składa się z kilkudziesięciu specjalistów wielu dziedzin: alergologów, dermatologów, endokrynologów, fizjoterapeutów, ginekologów, gastroenterologów, internistów, kardiologów, kosmetologów, laryngologów, lekarzy medycyny estetycznej, nefrologów, ortopedów, urologów oraz diagnostyki USG. Wielu z nich ma tytuł profesora lub doktora nauk medycznych.
Obecnie PROFEMED posiada centra medyczne, które świadczą usługi z zakresu rehabilitacji, medycyny estetycznej oraz konsultacji lekarzy specjalistów.
opis profemed.pl


Zaczęłam od masażu antystresowego.  Dlaczego tego typu masaże są tak ważne?  Stres , praca, to wszystko przekłada się na nasze samopoczucie. Jeśli nic z tym nie zrobimy, nasz kark, szyja czy barki sztywnieją, pojawiają się dokuczliwe migreny czy bruksizm (zaciskanie i ścieranie zębów) będący plagą naszych czasów. Jak temu zaradzić? Warto raz na jakiś czas, w zależności od potrzeb, wybrać się na masaż antystresowy. Trwa on około godziny i uwierzcie mi, działa cuda. Masaż antystresowy w PROFEMED to kompilacja masażu klasycznego, masażu tkanek głębokich, manualnej terapii punktów spustowych i technik powięziowych. 


Moje wrażenia podczas trwania samego masażu były przeróżne. Zgodziłam się na konkretne wymasowanie ciała a nie mizianie i głaskanie więc czasami odczuwałam trochę bólu. Ale potem ... napięcie mięśni zniknęło, sztywność karku również. Dostałam też wskazówki jak radzić sobie z migrenami własnie przy pomocy masażu.


Kolejnym punktem dnia była konsultacja dietetyczna oraz analiza składu ciała. Na początku rozmawiałam z panią dietetyk, potem zostałam zaproszona na specjalistyczną maszynę.





Bioimpedacja elektryczna jest nieinwazyjną metodą która pozwala na określenie ilości wody w ciele, a następnie jego składu na drodze analizy wypadkowego oporu elektrycznego, jaki wykazuje nasze ciało po przepuszczeniu przez nie prądu o niskim natężeniu i wysokiej częstotliwości. Brr, brzmi poważnie, ale uwierzcie mi, nic nie czułam, żadnych igiełek czy innych niepokojących wrażeń. Nie będę opisywać zaleceń i przytaczać szczegółowego opisu tego badania gdyż wyszłaby długa rozprawka więc jeśli macie pytania piszcie je w komentarzach a ja postaram się wyczerpująco na nie Wam odpowiedzieć.
Moje badanie wyszło w porządku. Wszystko w normie (oprócz wagi :P i trochę za małe umięśnienie no ale nie ćwiczyłam bardzo długo :) Maszyna oceniła mój organizm od środka na mniej lat niż mam w rzeczywistości, to mnie ucieszyło bo prawdę mówiąc specjalnie o siebie nie dbam ;) nie odżywiam się zdrowo, nie ćwiczę itp. Czas najwyższy ;)

Na zakończenie tego niesamowitego dnia czekały na mnie zabiegi kosmetyczne na twarz. Pani kosmetolog zaleciła mi peeling kawitacyjny oraz Oxy Pro Age.

Większość z Was zapewne wie czym jest i na czym dokładnie polega peeling kawitacyjny. To zabieg, podczas którego usuwane są zanieczyszczenia i martwe komórki za pomocą fal ultradźwiękowych. Ja osobiście bardzo go lubię- świetnie oczyszcza skórę , zwłaszcza z zaskórników, a jest przy tym niezwykle delikatny i odpowiedni dla skóry wrażliwej.



Peeling kawitacyjny znakomicie przygotowuje skórę do dalszych zabiegów kosmetycznych. W moim przypadku był to zabieg Oxy Pro Age. Cóż to takiego? 
Oxy Pro Age czyli dermoinfuzja tlenowa substancji aktywnych wykorzystuje specjalne urządzenie pobierające powietrze z atmosfery, następnie przez specjalny filtr oddziela tlen od reszty gazów i podaje go pod ciśnieniem większym niż atmosferyczne. Specjalna głowica nawiewa powietrze na skórę i poprawia mikrokrążenie dotleniając ją. Czysty tlen i specjalnie dobrane do skóry nano-kosmetyki zawierające składniki aktywne stymulują mikrokrążenie, dotleniają, przyśpieszają metabolizm komórkowy i procesy detoksykacji. Skóra tuż po zabiegu jest wyraźnie bardziej napięta, wygładzona, uspokojona i sprężysta, a jej naturalny koloryt wyrównany.


Mój dzień w PROFEMED dobiegł końca. Zrelaksowana, odprężona, odmłodzona udałam się na dworzec by wrócić do domu. Dostałam też przesympatyczny prezent- krem nawilżający marki Obagi Medical oraz kominek do aromaterapii wraz z cytrusowym olejkiem.



Polecam Wam odwiedzenie tego miejsca a już teraz mogę Wam zdradzić że w końcu grudnia ukaże się na moim blogu konkurs gdzie nagrodą będą 3 vouchery na zabiegi do PROFEMED Medycyna Estetyczna :) Bądźcie czujni :)
Jeśli chcecie być na bieżąco z aktualnościami PROFEMED Medycyna Estetyczna to zapraszam Was na ich media społecznościowe
Facebook KLIK
Instagram KLIK

Pozdrawiam, Aga

Cafe Molus w Toruniu

Będąc w Toruniu, chodząc po mieście w mało sprzyjających warunkach pogodowych, postanowiliśmy wstąpić na kawę by się ogrzać. I tym sposobem przekroczyliśmy próg kawiarni Cafe Molus.




Na sam początek mój mężczyzna ;) uszczęśliwił mnie takim oto gofrem. Owoce, gałki lodów i polewa czekoladowa. Moi drodzy, to była czysta smakowa rozkosz.


W trakcie konsumpcji tradycyjnie ni mógł się powstrzymać by nie pstrykać mi zdjęć. Ja oczywiście, tradycyjnie, robiłam głupie miny.


Dostałam też pyszne Latte z wkładką procentową na rozgrzanie się ;) i od tego czasu moją tradycją wieczorną jest picie kawy zbożowej z odrobiną likieru orzechowego. Coś pysznego!


Siedząc w ciemnej  salce, romantycznie oświetlonej stojącymi lampami, zauważyliśmy obok jasne pomieszczenie w innym nieco stylu niż to w którym siedzieliśmy. Spontanicznie zrobiliśmy tam kilka zdjęć zestawu który miałam na sobie. Szara dzianinowa sukienka z golfem (w tym roku na takie choruję choć ta szału nie robi) futrzana kamizela przepasana granatowym zamszowym paskiem i czarne długie kozaki. patrząc na zdjęcia wydaje mi się że dostrzegam takie klimaty lat 70-tych a Wy?



Sukienka/ Dress Click
Kamizelka/ Sleeveless Faux Fur Coat Click
Pasek LuxLove24
Kozaki Stylowe Buty
Rajstopy Beli.pl
Bransoletki Arcy-Dziełka
Zegarek Cluse Polska

pics by PtK

Pozdrawiam, Aga